W kwietniu płac w sektorze przedsiębiorstw zwiększyły się o 4 proc. rok do roku - podał GUS. To mniej niż prognozowali ankietowani przez "Parkiet" ekonomiści, którzy liczyli na wzrost średnio o 5,3 proc.
- Sytuacja nie pogorszyła się, wróciliśmy tylko do poprzedniego trendu. Dane za luty i marzec były nadzwyczajnie dobre - mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, główna ekonomistka Banku Handlowego. W lutym płace w przedsiębiorstwach zwiększyły się o 4,8 proc., a w marcu o 5,4 proc. rok do roku. Nieco inaczej najnowsze dane ocenia Ryszard Petru, główny ekonomista BPH. - Zaskakująco niski wzrost wynagrodzeń w kwietniu to efekt jednorazowych czynników - twierdzi. Taką tezę potwierdza spadek płac w stosunku do marca o 1,7 proc.
Ekonomiści zgadzają się, że na razie nie ma powodu do niepokoju. - Nadal mamy realny wzrost płac - twierdzi K. Zajdel-Kurowska. Szacuje, że w kwietniu wyniósł on 6,1 proc. rok do roku, wobec 7,6 proc. w marcu i 2,9 proc. w 2005 r. GUS podał też, że w kwietniu zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 2,8 proc. To nieco więcej niż oczekiwali ekonomiści.