"Choć inflacja w Polsce pozostaje bardzo niska [0,7% r/r w kwietniu wobec 2,5% celu NBP - przyp. ISB] i brak jest sygnałów o powstawaniu presji inflacyjnej, istnieje kilka przyczyn, dla których NBP może być niechętny wobec dalszego luzowania polityki pieniężnej" - napisał w komentarzu do decyzji rady Lars Christensen, ekonomista Danske Banku.

Jako powody wymienił rosnące spożycie indywidualne (wzrost o 5,1% w I kw. 2006 r. wobec 2,8% z IV kw. 2005 r.), przy spowolnieniu wzrostu inwestycji do, odpowiednio, 7,4% z 10,1% (według danych GUS opublikowanych w środę rano).

Inne przyczyny to presja na złotego, niepewność polityczna w kraju oraz perspektywy podwyżek stóp procentowych w krajach sąsiednich i eurolandzie. (ISB)

tom/dag