Według niego, WIG 20 zaczął notowania od dużego minusa i wzrósł o prawie 100 pkt do poziomu 2.850 pkt. "Potem utrzymywał się na plusie by na koniec sesji spaść o ponad 0,5%"- powiedział.
Zdaniem Saja, na spadku zaważył głównie KGHM, którego kurs obniżył się do 98,10 zł ze 101 zł.
"Nie przywiązywałbym wagi do tego spadku na zakończenie, gdyż były to prawdopodobnie umówione transakcje" - powiedział też makler.
Saj uważa, że w czwartek notowania w Warszawie będą zależeć głównie od sytuacji na rynkach wschodzących i surowców. "Wszyscy będą też patrzeć, jak zachowa się dziś rynek amerykański" - powiedział.
Makler przewiduje, że hossa szybko nie powróci na GPW, a w dłuższym terminie WIG 20 obniży swą wartość do 2.300 pkt.