Choć obroty nie były dziś największe, najchętniej handlowanymi spółkami były KGHM Polska Miedź SA i PKN Orlen SA. Ich akcje wzrosły dzięki odbiciu na rynkach miedzi i ropy. Największej polskiej firmie paliwowej pomaga dodatkowo wczorajsze ratyfikowanie przez litewski parlament sprzedaży Orlenowi akcji tamtejszej rafinerii Możejki. Pozytywnie na nastroje wokół rynków akcji wpłynęły majowe dane z amerykańskiego rynku pracy, które okazały się znacznie słabsze niż oczekiwano. Zdaniem analityków oznacza to, że amerykański bank centralny może się wstrzymać z dalszym zaostrzaniem polityki monetarnej, co z kolei w lepszym świetle stawia inwestycje na giełdach.

"Wydaje się, że perspektywy nie są złe. Jednak wahania cen na rynkach surowców bywają duże i to budzi niepokój. Nie ma jednak ryzyka odpływu znacznych środków z funduszy, choć tego tempa napływów, które było w ostatnim czasie, nie uda się raczej utrzymać" - powiedział zarządzający w PZU Asset Management, Piotr Zarębski.

WIG, jak i WIG20 zwyżkowały dziś o około trzy procent. O ponad 2 procent rosły giełdy Budapesztu, Pragi i Stambułu, a o około 5 procent - Moskwy. W Warszawie - choć przy mniejszych niż ostatnio obrotach - szczególnymi względami wciąż cieszą się banki, które zdaniem obserwatorów, są najbardziej bezpośrednimi beneficjentami wzrostu gospodarczego, którego skutkiem jest zwiększenie akcji kredytowej. "Jeżeli nie będzie podaży z zagranicy i będzie spokojnie na giełdach regionu, zwiększą się nadzieje na odbicie i próby pokonania pułapu 3.000 punktów na WIG20. Ale do tego potrzeba zainteresowania ze strony inwestorów zagranicznych" - powiedział makler z CDM Pekao SA, Jarosław Ołdakowski.

((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))