Wierzymy, że w Polsce mamy dużą przyszłość - mówi Christophe Dubus, prezes Leroy Merlin Polska, podczas konferencji z okazji dziesięciolecia działalności w Polsce. Francuska sieć ma u nas już 18 marketów z materiałami budowlanymi i wykończenia wnętrz, o powierzchni od 4,5 do 17, 5 tys. m2. Pod względem liczby sklepów ma trzecie miejsce wśród dużych marketów za Castoramą i OBI. Do końca roku otworzy kolejne trzy markety w Krakowie, Gliwicach i Rzeszowie. - Chcemy otwierać około czterech sklepów rocznie w ciągu najbliższych czterech lat - mówi Jerzy Majos, dyrektor centrali zakupów i marketingu firmy. Nowe markety mogą powstawać w mniejszych miastach, a ich wielkość będzie dopasowana do lokalnych potrzeb. Średni koszt jednego sklepu to ponad 30 mln zł.
Dobre perspektywy
W zeszłym roku firma otworzyła dwa markety. Zatrudnienie wzrosło od początku 2005 r. do dzisiaj o 1,3 tys. osób do 3,8 tysiźcy.
Przedstawiciele firmy podkreślili, że markety budowlane to najszybciej rozwijający się segment dystrybucji materiałów budowlanych. W zeszłym roku zwiększyły udział w rynku o 7 pkt proc. do 32 proc. A nie był to dobry rok dla branży. Obowiązywała podwyższona z 7 proc. do 22 proc. stawka VAT, trwała wojna cenowa między marketami a sami klienci poszukiwali najniższych cen. Rynek wzrósł o zaledwie 2-3 procent. W drugiej połowie roku sytuacja zaczęła się poprawiać. - Pierwsze miesiące tego roku były już bardzo dobre. Rynek wzrósł o kilkanaście procent - mówi J. Majos. Obecnie rynek detaliczny materiałów budowlanych szacowany jest na około 18 mld zł. Zwiększa się jednak konkurencja w branży. Wejście do Polski zapowiedziała sieć dyskontowych marketów budowlanych: Brico Depot należący do firmy Kingfisher, która prowadzi u nas już markety Castorama. Również sama Grupa Leroy Merlin wprowadzi sieć Bricoman (dyskontową) już z początkiem przyszłego roku.
Własne sklepy