Wbrew stanowisku zarządu, Spin wypłaci dywidendę. W 2005 r., który dla informatycznej firmy produkującej oprogramowanie był mało udany, zysk netto wyniósł 10,8 mln zł, przy 181 mln zł przychodów. Michał Górski, prezes Spinu, nie ukrywał, że wolałby zatrzymać pieniądze w spółce i przeznaczyć je na rozwój, w tym przejęcia mniejszych podmiotów z branży.

Mimo to główny udziałowiec - Prokom, który kontroluje 49,99 proc. kapitału Spinu, zdecydował, że dywidenda będzie wypłacona. Pod koniec kwietnia Ryszard Krauze, prezes i główny akcjonariusz gdyńskiej firmy, zdecydował, że wszystkie podmioty wchodzące w skład grupy kapitałowej przeznaczą na ten cel 30 proc. zysków za 2005 r. - Rozwój i inwestycje sprawiają, że potrzebujemy pieniędzy, ale wola właściciela jest taka, żeby dywidenda była we wszystkich spółkach w grupie. Zastosujemy się do niej. Oczywiście, decyzję podejmie walne zgromadzenie, ale uchwała, którą przygotowujemy, będzie o wypłacie dywidendy - powiedział M. Górski. Jeśli do akcjonariuszy trafi 30 proc. kwoty, którą w zeszłym roku zarobił Spin, na każdy papier spółka wypłaci ok. 0,6 zł. Stopa dywidendy wyniesie ok. 1,5 proc.

Prezes katowickiej spółki zapowiedział, że mimo nie najlepszego I kw. (2 mln zł straty netto i 45,4 mln zł przychodów) spodziewa się poprawy wyników skonsolidowanych w 2006 r. - Uważam, że rezultaty grupy będą lepsze niż w roku ubiegłym. Chcielibyśmy, aby rentowność firmy była utrzymywana na poziomie 6-8 proc. - mówił. Portfel zamówień na 2006 r. wynosi około 80 mln zł.

M. Górski podtrzymał plany rozbudowy grupy o nowe podmioty. - Rozmawiamy obecnie z trzema firmami. Chcielibyśmy do końca roku te sprawy pozałatwiać - wskazał. Ewentualne przejęcia będą finansowane długiem, chociaż w razie potrzeby możliwa jest też emisja akcji.

PAP