Amerykański Departament Energii prognozuje, że na koniec tego roku za baryłkę ropy będziemy płacić 68 USD wobec około 70 USD obecnie. Natomiast z notowań kontraktów terminowych wygasających w grudniu tego roku wynika, że inwestorzy liczą na zwyżkę ceny w okolice 75 USD.
Rosną zapasy
W tym roku utrzymują się wysokie notowania ropy naftowej, pomimo że obserwujemy wyraźne odbudowywanie amerykańskich zapasów. Według danych Departamentu Energii, sięgają aktualnie najwyższego poziomu od wiosny 1999 r. Wynoszą 246,6 mld baryłek. Biorąc pod uwagę zapasy zgromadzone w najbardziej uprzemysłowionych krajach (zrzeszonych w OECD), wystarczają one na zaspokojenie podaży przez 52 dni. Prognozy mówią jednak, że pod koniec tego roku może dojść do spadku poniżej 50 dni. Takie oczekiwania oparte są na założeniach, że w tym roku, w przeciwieństwie do poprzedniego, popyt na ropę znów będzie przewyższał podaż. Dzienne zapotrzebowanie szacowane jest na 85,6 mln baryłek, podczas gdy na rynek będzie dostarczane 85 mln baryłek. Niedobór wyraźnie był widoczny w I kw. (sięgał 813 tys. baryłek dziennie), utrzymuje się w II kw. (ma wynieść 290 tys. baryłek dziennie), a dopiero w III kwa. na rynek dostarczane będzie o 26 tys. baryłek więcej, niż wyniesie popyt. Braki znów dadzą znać o sobie w ostatnich trzech miesiącach roku, gdy popyt będzie przewyższał podaż o 1,43 mln baryłek dziennie.
Z tych szacunków wynika, że szczególnie istotne zdarzenia powinny nastąpić w końcowych miesiącach tego roku. Od tego w jak dużym stopniu spełnią się prognozy zapotrzebowania, zależeć będą notowania ropy. Równocześnie letnie miesiące są tradycyjnie na rynku tego surowca najbardziej gorące. Wprzeszłości sierpień oraz wrzesień przynosiły największe zwyżki ceny. Licząc od początku 1990 r., było to przeciętnie 5,7 proc. w sierpniu i 5,9 proc. we wrześniu. W ostatnich 16 latach notowania szły w górę w tym czasie aż w 11 przypadkach. Letnie miesiące to okres wzmożonego zapotrzebowania na paliwa w związku z sezonem wakacyjnym. Dają o sobie znać również oczekiwania związane z sezonem huraganów.
Katrina się nie