Reklama

Czy ropa może tanieć?

Groźba spowolnienia, jaka zawisła nad światową gospodarką, może wkrótce przełożyć się na spadek cen ropy naftowej. Jak głębokiej zniżki należy oczekiwać?

Publikacja: 12.06.2006 11:13

Amerykański Departament Energii prognozuje, że na koniec tego roku za baryłkę ropy będziemy płacić 68 USD wobec około 70 USD obecnie. Natomiast z notowań kontraktów terminowych wygasających w grudniu tego roku wynika, że inwestorzy liczą na zwyżkę ceny w okolice 75 USD.

Rosną zapasy

W tym roku utrzymują się wysokie notowania ropy naftowej, pomimo że obserwujemy wyraźne odbudowywanie amerykańskich zapasów. Według danych Departamentu Energii, sięgają aktualnie najwyższego poziomu od wiosny 1999 r. Wynoszą 246,6 mld baryłek. Biorąc pod uwagę zapasy zgromadzone w najbardziej uprzemysłowionych krajach (zrzeszonych w OECD), wystarczają one na zaspokojenie podaży przez 52 dni. Prognozy mówią jednak, że pod koniec tego roku może dojść do spadku poniżej 50 dni. Takie oczekiwania oparte są na założeniach, że w tym roku, w przeciwieństwie do poprzedniego, popyt na ropę znów będzie przewyższał podaż. Dzienne zapotrzebowanie szacowane jest na 85,6 mln baryłek, podczas gdy na rynek będzie dostarczane 85 mln baryłek. Niedobór wyraźnie był widoczny w I kw. (sięgał 813 tys. baryłek dziennie), utrzymuje się w II kw. (ma wynieść 290 tys. baryłek dziennie), a dopiero w III kwa. na rynek dostarczane będzie o 26 tys. baryłek więcej, niż wyniesie popyt. Braki znów dadzą znać o sobie w ostatnich trzech miesiącach roku, gdy popyt będzie przewyższał podaż o 1,43 mln baryłek dziennie.

Z tych szacunków wynika, że szczególnie istotne zdarzenia powinny nastąpić w końcowych miesiącach tego roku. Od tego w jak dużym stopniu spełnią się prognozy zapotrzebowania, zależeć będą notowania ropy. Równocześnie letnie miesiące są tradycyjnie na rynku tego surowca najbardziej gorące. Wprzeszłości sierpień oraz wrzesień przynosiły największe zwyżki ceny. Licząc od początku 1990 r., było to przeciętnie 5,7 proc. w sierpniu i 5,9 proc. we wrześniu. W ostatnich 16 latach notowania szły w górę w tym czasie aż w 11 przypadkach. Letnie miesiące to okres wzmożonego zapotrzebowania na paliwa w związku z sezonem wakacyjnym. Dają o sobie znać również oczekiwania związane z sezonem huraganów.

Katrina się nie

Reklama
Reklama

powtórzy

Kondycja amerykańskich konsumentów budzi coraz większe obawy. Dają się im stopniowo we znaki nie tylko rosnące koszty pieniądza oraz drogie paliwa (wydatki na energię w odniesieniu do PKB sięgnęły najwyższego poziomu od przełomu lat 80. i 90.), ale ostatnio również pogarszająca się sytuacja na rynku nieruchomości. Równocześnie cykl podwyżek stóp procentowych trwa prawie na całym świecie, co może wpłynąć na osłabienie popytu na surowce.

Z przewidywań specjalistów wynika, że tegoroczny sezon huraganów na Oceanie Atlantyckim będzie znów dotkliwy, ale znacznie spokojniejszy niż w 2005 r. Istnieje 80 proc. szans na to, że będzie gorszy niż przeciętnie. Kolejna prognoza tego, jak może w tym roku, przebiegać okres huraganów, zostanie przedstawiona w sierpniu. W 2005 r. majowe przybliżenia były nawet pomyślniejsze niż w tym roku, ale ostatecznie zostały mocno zweryfikowane w sierpniu, niedługo przed pojawieniem się Katriny. Trzeba jednak mieć na uwadze, że miejsce pojawienia się i intensywność huraganów są bardzo trudne do przewidzenia i w związku z tym tak samo niepewne są szacunki ograniczeń w dostawach tworzone na tej podstawie.

Czynnik spekulacyjny

Analiza kwartalnych danych o popycie i dostawach na rynek ropy naftowej wskazuje na znaczenie czynnika spekulacyjnego w odniesieniu do kształtowania się ceny tego surowca. Sytuacja przybrała najbardziej jaskrawą formę w IV kwartale minionego roku, kiedy zapotrzebowanie znacząco przewyższyło podaż, a pomimo to cena ropy spadła w tym czasie o ok. 8 proc. To przypomina, że notowania surowców są kształtowane na rynkach finansowych, gdzie oprócz realnego zapotrzebowania, wpływ na nie mają oczekiwania.Na wyobraźnię inwestorów działa świadomość stopniowego wyczerpywania się pokładów ropy naftowej i ograniczona nadwyżka mocy produkcyjnych. Specjaliści z Totala, trzeciej największej w Europie firmy paliwowej, szacują, że szczyt wydobycia przypadnie w okresie do 2020 r. Bardziej optymistyczna jest Międzynarodowa Agencja Energii, która spodziewa się, że do 2030 r. podaż będzie w stanie zaspokajać zapotrzebowanie. Jednocześnie, w tym i przyszłym roku utrzymywać się będzie niewielka, wynosząca ok. 1 mln baryłek dziennie, nadwyżka mocy produkcyjnych. W latach 1991-1997 r., przeciętnie licząc, była 2,5 razy większa.

Narastający optymizm inwestorów widoczny jest w kształcie krzywej obrazującej ceny kontraktów terminowych na ropę o różnych terminach zapadalności. O ile na koniec 2003 i 2004 r. pomimo znacznie niższych cen niż obecnie spodziewano się obniżki notowań w perspektywie 2 kolejnych lat, to w minionym roku zaczęły być widoczne oczekiwania na kontynuację wzrostu. Utrzymują się one również obecnie.

Reklama
Reklama

Zestawiając takie zapatrywania z malejącą dynamiką wzrostu ceny ropy w ostatnich miesiącach (najlepiej jest to widoczne na wykresie 12-miesięcznej zmiany ceny, gdzie kolejne szczyty wypadają na coraz niższym poziomie), pojawia się wątpliwość, czy inwestorzy nie przesadzają z optymizmem w odniesieniu do kontynuacji hossy na rynku tego surowca.

2010

- w tym właśnie rokuľ sprźżony gaz ziemny bździe stanowić jedną piątą popytu krajów zrzeszonych w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju - ocenia Międzynarodowa Agencja Energetyczna

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama