Reklama

Osłabienie kursu jeszcze przez miesiąc

Publikacja: 21.06.2006 08:37

Obecna słabość złotego nie powinna długo potrwać - uspokajają analitycy ING Banku Śląskiego. Porównali oni obecną sytuację z zachowaniem siź złotego przy poprzednich przesileniach na rynku walutowym.

Na wczorajszym fixingu Narodowy Bank Polski kurs euro ustalił na 4,0590 zł, zaś dolara na 3,2288 zł. Od 12 maja złoty osłabł w stosunku do euro 4,4 proc., a wobec dolara stracił blisko 7 proc. Złoty traci razem z walutami innych tzw. wschodzących rynków, np. turecką lirą czy węgierskim forintem. Inwestorzy wyprzedają aktywa denominowane w tych walutach ze względu na zaostrzenie polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych (w tej sytuacji bardziej opłacalne staje się kupowanie np. obligacji dolarowych).

Co działo się ze złotym przy wcześniejszych kryzysach na wschodzących rynkach? Eksperci ING wzięli pod uwagę kryzys w Czechach i Azji Południowo-Wschodniej z 1997 r., a także rosyjski z 1998 r. i brazylijski z roku następnego. Jak się okazuje, w każdym wypadku było dość podobnie. "Słabość złotego wywołana zagranicznymi kryzysami trwa zwykle około dwóch i pół miesiąca. Po tym czasie następuje przedłużony okres ciszy i bardzo małej zmienności rynkowej, zaś kursy wracają do poziomów sprzed kryzysu" - napisali ekonomiści ING BSK we wczorajszej nocie dla klientów.

Zwrócili uwagę, że skala osłabienia złotego w żadnym z wziętych pod uwagę przypadków nie przekroczyła 8 proc. (najgorzej było podczas kryzysu azjatyckiego i rosyjskiego). "Obecna wielkość osłabienia jest nieco mniejsza niż podczas tamtych kryzysów" - zauważają eksperci ING BSK.

Jednocześnie wskazują, że od początku przeceny naszej waluty minęło już ok. półtora miesiąca. Co to oznacza? "Przy zachowaniu przeszłych trendów zostałoby więc około miesiąca utrzymywania się słabości złotego" - twierdzą eksperci warszawskiego banku. Po odrobieniu przez naszą walutę strat powinniśmy mieć do czynienia z okresem stabilizacji na rynku.

Reklama
Reklama

Jaki może być kurs złotego na koniec br.? Analitycy ING Banku Śląskiego oczekują, że w grudniu za euro będziemy płacić 3,75 zł, a za dolara 2,78 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama