Reklama

SERWISY CZY NOTOWANIA?

Publikacja: 23.06.2006 09:17

Kolejny raz giełdowy parkiet dostarczył inwestorom sadystycznych przeżyć. Trzymając się piłkarskiej analogii, każdy kibic wie, że nie ma nic gorszego niż

zawiedzione nadzieje. Inwestorzy na GPW musieli poczuć to raz jeszcze, a tym razem bolało to tym bardziej, że zarówno pozostałe rynki regionu, jak i wszystkie zachodnie parkiety notowały wyraęny wzrost. Wydawałoby siź, że w takiej atmosferze nie będzie problemu utrzymać wysokiego otwarcia zarówno na kontraktach, jak i na WIG20. Nic bardziej błędnego. Już w pierwszych minutach sesji rzucał się w oczy zupełny brak większych transakcji. Wyglądało to tak, jakby tylko rynki regionu wymuszały odreagowanie, a nikt z dużych graczy nie chciał brać w tym udziału, nie wierząc w trwałość ruchu. Nie było widać żadnego większego popytu, a za to bardzo słabo prezentował się najważniejszy dla WIG20 sektor bankowy.

Konsekwencje zobaczyliśmy w dalszej części sesji. Osuwanie zabrało cały wzrost, a obrót był wyższy w spadkowych fazach sesji. Powtórka ostatniej piątkowej sesji. Prędzej mówiłbym tu o poszlakach niż o dowodach, ale zachęca to do interpretowania zachowania rynku jako tzw. dystrybucja, choć dla wielu fakt ten wyda się dziwny po już tak głźbokich spadkach. 

Na koniec nie odmówić sobie zwrócenia uwagi, jak zabawne sytuacje mamy czasem na GPW. W momencie gdy w giełdowych serwisach pojawiają się "magiczne" tytuły, takie jak ten wczorajszy z 12.30 - Reuter - "Miedź silnie zwyżkuje na fali zakupów spekulacyjnych" - to inwestorzy natychmiast rzucają się do zakupów KGHM i kontraktów terminowych. W obu przypadkach lokalny szczyt był 7 minut po opublikowaniu wiadomości.

Absolutnie nie krytykuję Reutera! Zadaję tylko pytanie, czy naprawdę nikt w funduszach nie śledzi notowań miedzi i musi czekać na informację w serwisach? Czy może jest ona wykorzystywana celowo jako pretekst do podniesienia kursów? Czy też te zlecenia kupna pochodzą od drobnych inwestorów grających pod "niusy" i nie zdających sobie sprawy, że ta silna zwyżka cen miedzi powinna zostać zdyskontowana przez rynek co najmniej

Reklama
Reklama

1-2 godz. wcześniej, a nie w momencie podania wiadomości, gdy kurs miedzi już nie był na

szczytach. Dla smaczku dodam,

że w trakcie podania wiadomości trwała korekta i do końca sesji na GPW nie zostało nic z tej

"silnej zwyżki" cen miedzi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama