Spekulacje na temat dymisji minister Z. Gilowskiej trwały już od tygodni. Mimo to piątkowe reakcje rynku na jej odejście były bardzo nerwowe. Złoty zaczął szybko tracić na wartości już rano, kiedy zapowiedziano konferencję prasową minister. Spadek kursu przyśpieszył, gdy tuż po godz. 12.00 Z. Gilowska stwierdziła, że oddaje się do dyspozycji premiera. Wczesnym popołudniem kurs euro w złotych sięgnął 4,13 zł wobec 4,09 zł wczesnym ranem. Kiedy godzinę później premier odwołał minister, inwestorzy zaczęli realizować zyski zgodnie z zasadą "kupuj plotki i sprzedawaj fakty", dzięki czemu nasza waluta nieco się umocniła. Mimo to wieczorem euro kosztowało nadal ok. 4,10 zł i był to poziom najwyższy od 11 miesięcy.
Na giełdzie dymisja minister finansów przeszła bez większego echa. Chwilowa wyprzedaż została szybko powstrzymana, a WIG20 zyskał ostatecznie 0,5 proc. Na rynku obligacji - podobnie jak w przypadku złotego - dymisja stała się kolejnym czynnikiem sprzyjającym trendowi spadkowemu cen. W efekcie rentowność 5-letnich papierów skarbowych wzrosła do prawie 5,7 proc. - poziomu najwyższego w tym roku.
Pod presją świata
Osłabienie złotego nie jest jednak nowością i trwa praktycznie nieprzerwanie od początku czerwca. W tym czasie kurs euro podskoczył z 3,91 zł do 4,10 zł, a kurs dolara z 3,05 zł do 3,26 zł. To efekt pogorszenia nastrojów na rynkach wschodzących i serii niekorzystnych doniesień z krajów naszego regionu. Obawy przed spowolnieniem światowej gospodarki skłoniły inwestorów do wyprzedaży lokalnych akcji i obligacji i przeniesienia środków na uznawane za mniej ryzykowne dojrzałe rynki. Jak wynika z danych firmy Emerging Portfolio Fund Research, w tygodniu zakończonym 21 czerwca, z globalnych funduszy inwestujących na rynkach wschodzących wycofano 2 mld USD. W ciągu pięciu tygodni odpłynęło z nich aż 15,4 mld USD.
W ten sposób złoty padł ofiarą wydarzeń rozgrywających się na światowych rynkach. Przykładowo południowoafrykański rand, którego kurs często zmienia się podobnie jak notowania złotego, od początku czerwca potaniał względem dolara o 10 proc. Od początku maja stracił natomiast aż 19 proc.