Reklama

Nie należy martwić się osłabieniem złotego-MF

WARSZAWA, 29 czerwca (Reuters) - Ostatnie spadki na krajowym rynku finansowym nie zaszkodzą budżetowi, a mocne fundamenty Polski i jej obecność w Unii Europejskiej sprawiają, że złoty jest skazany na wzrost, powiedział minister finansów Paweł Wojciechowski. Od połowy maja złoty stracił około 7 procent wobec euro, głównie za sprawą zawirowań na światowych rynkach walutowych.

Publikacja: 29.06.2006 10:18

"Na rynku walutowym pewne zmiany w kursach wynikają nie tylko z sytuacji gospodarczej - Polska ma dobre fundamenty gospodarcze, ale z sytuacji światowej, czyli na przykład podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych" - powiedział w wywiadzie dla Reutera. "Polska ma najniższą inflację w Europie przy jednym z najwyższych wzrostów gospodarczych, a to oznacza, że mamy z punktu widzenia kursu walutowego solidne fundamenty. Nie ma podstaw fundamentalnych do załamania na rynku" - dodał. Choć Polska zależy od rynków światowych, złoty jest skazany na wzrost, sądzi. "Trzeba pamiętać, że Polska obecnie nie tyle należy do grupy rynków wschodzących, ale jest też największym nowym członkiem Unii Europejskiej. W momencie, kiedy gospodarka ma najniższą inflację w UE i jeden z najwyższych wzrostów, ma bardzo wysoką produktywność, to konsekwencją tego procesu jest scenariusz aprecjacyjny" - powiedział minister. "Ten proces aprecjacyjny tkwi po prostu w strukturze procesów makroekonomicznych. Również z perspektywy sumy rachunków obrotów bieżących oraz kapitałowego i napływu funduszy UE wynika, że złoty będzie się umacniał, niezależnie od drobnych szoków w międzyczasie" - dodał.

Wojciechowski sądzi, że osłabienie złotego nie będzie miało negatywnego wpływu na budżet, który musi wówczas więcej wydawać na obsługę zadłużenia zagranicznego. "Wpływ osłabienia się złotego i obligacji nie jest aż tak duży. Złoty musiałaby się

osłabić o więcej niż 15 procent, aby mieć negatywne konsekwencje dla budżetu. A dzisiaj

szansa na to, żeby tak się stało, żeby za euro płacono 4,70, jest mała. Takiego

zagrożenia nie widzimy" - powiedział Wojciechowski.

Reklama
Reklama

"O tym czy złoty jest słaby czy mocny decydują fundamenty gospodarcze, a tutaj nie ma absolutnie żadnego zagrożenia. Gospodarka ma się dobrze, drobne szoki, które mają miejsce na rynkach bardziej wynikają z sytuacji stop procentowych na świecie. Nie odbiegliśmy zbytnio od równowagi na rynku walutowym, pomimo ostatniego osłabienia" - dodał. Wojciechowski powiedział, że tegoroczny deficyt budżetowy może być niższy od zaplanowanych 30 miliardów złotych.

"Zrealizowanie w 2006 deficytu budżetowego niższego od zaplanowanego jest możliwe. Zwróćmy uwagę, że stosowanie zasady ostrożności w kolejnych latach przyniosło bardzo duże, korzystne efekty dla kondycji finansów publicznych. Jest to kwestia zeszłego roku, kiedy deficyt okazał się o prawie 20 procent niższy niż planowano" - dodał.

Minister powiedział, że dobra sytuacja budżetu pozwala Polsce wstrzymywać się z emisjami zagranicznymi w czasie zawirowań na rynkach światowych.

"Jesteśmy w stanie przeczekać okres, kiedy na rynkach międzynarodowych mają miejsce duże zmiany w relacjach kursowych i stóp procentowych. W sytuacji, kiedy na tych rynkach ma miejsce tyle dostosowań, premia za ryzyko jest za wysoka. My nie musimy takiej premii płacić" - stwierdził.

W ubiegłym roku Polska sprzedała obligacje w Japonii, Szwajcarii i w USA. Po styczniowej emisji euroobligacji, w maju ministerstwo sygnalizowało, że dalsze plasowanie obligacji za granicą może zależeć od tego, czy Polska osiągnie porozumienie w sprawie kolejnych wcześniejszych spłat zadłużenia wobec Klubu Paryskiego.

"Prowadzimy rozmowy z Klubem Paryskim, więc nie chcemy zapeszać. Stać nas na spłatę tych długów. Czekamy teraz na bardziej deklaratywne odpowiedzi z drugiej strony" -

Reklama
Reklama

powiedział Wojciechowski.

Minister zadeklarował także, że do końca tego roku resort nie będzie interweniował na rynku walutowym. "Jesteśmy uczestnikiem rynku walutowego. Chcemy być i pozostać na tym rynku. Ale w tym roku ministerstwo ani razu nie wykonywało transakcji walutowej na rynku i do końca roku nie planujemy takich interwencji. Nasza sytuacja walutowa jest stabilna" -

stwierdził.

"Nie mamy takich zamiarów. Narzędzie mamy, ale nie ma potrzeby, aby z niego korzystać" - powiedział.

Karolina Słowikowska i Paweł Florkiewicz

((Autor: Paweł Florkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama