Koniunktura w sektorze bankowym może być w najbliższym czasie jeszcze lepsza niż dotychczas - wynika z sondażu firmy Pentor wśród szefów placówek bankowych. Obliczany przez firmę wskaźnik Pengab wzrósł w lipcu do 40,9 pkt. Był o 1,7 pkt wyższy niż przed rokiem.
Wyniki ankiety wskazują, że bardzo dobrze sprzedawały się w ostatnim miesiącu wszystkie kluczowe produkty bankowe. Ponad trzy czwarte ankietowanych stwierdziło np., że w ich placówce wzrosła sprzedaż kredytów mieszkaniowych. Nieznacznie niższy był odsetek bankowców, którzy zadeklarowali wzrost wolumenu udzielonych kredytów konsumpcyjnych. Wzrostowi popytu na kredyty sprzyjały dotychczas obniżki marży. W efekcie, zdaniem części ekspertów, np. część banków sprzedaje kredyty hipoteczne poniżej progu opłacalności. Bankowcy najwyraźniej mają tego świadomość. - Możliwości obniżki cen kredytów w bankach wyczerpują się - stwierdził Eugeniusz Śmiłowski, prezes firmy Pentor. W najnowszym badaniu Pentora tylko 8 proc. ankietowanych zadeklarowało, że oprocentowanie w ich banku poszło w dół. Cztery miesiące temu o obniżkach mówiła niemal połowa uczestników sondażu.
W przypadku niektórych instrumentów sprzedaż idzie częściej w dół, niż w górę. O wzroście popytu na akcje w czerwcu mówiło 18 proc. ankietowanych bankowców, ale 21 proc. stwierdziło, że zainteresowanych papierami udziałowymi było mniej. Co prawda, 32 proc. szefów placówek bankowych spodziewa się w najbliższych miesiącach poprawy sytuacji, ale przed miesiącem (kiedy koniunktura giełdowa była słaba) optymistów było o zaledwie 2 pkt proc. mniej. Ubywa bankowców obserwujących wzrost sprzedaży funduszy inwestycyjnych. Przed miesiącem o wzroście mówiło 44 proc. ankietowanych. Teraz - tylko 35 proc.
Pentor zapytał bankowców o ocenę poziomu konkurencji między bankami. 79 proc. ankietowanych stwierdziło, że jest on duży i będzie jeszcze wzrastać, a tylko 1 proc. - że "konkurencja jest niewielka i będzie spadać".
Na pytanie, co było głównym celem wprowadzenia obostrzeń dotyczących kredytów walutowych 38 proc. ankietowanych odpowiedziało, że nadzorem bankowym kierowała dbałość o klientów, żeby nie wpadli w pułapkę zadłużenia. 25 proc. - że celem było zapobieżenie kryzysowi na rynku finansowym, ale 23 proc. - że jest to niepotrzebne ograniczenie.