Reklama

Hossa zwiększa popularność inwestycji w towary

Samodzielne inwestycje w towary albo kupno jednostek uczestnictwa funduszy lokujących w akcje spółek surowcowych cieszą się coraz większym powodzeniem. To zasługa trwającej od 4 lat hossy na rynku surowców

Publikacja: 13.07.2006 09:21

Nowe oferty są odpowiedzią na zapotrzebowanie klientów. W sporym stopniu wynika to ze stóp zwrotu możliwych do osiągnięcia. Ostatnie cztery lata przynosiły bowiem wyraźny wzrost cen surowców. Najpopularniejszy indeks, mierzący zmiany na tym rynku - CRB - w 2002 r. zyskał 23 proc., w 2003 r. - 8,9 proc., w 2004 r. - 11,2 proc., a w 2005 r. - 16,9 proc. Teraz jest 4,5 proc. powyżej poziomu z końca minionego roku. Pierwsze miesiące tego roku przyniosły spektakularne zwyżki na rynku metali, ale też byliśmy kilka tygodni temu świadkami dawno niewidzianej wyprzedaży. Przez miesiąc - do 11 maja - notowania miedzi podniosły się o połowę, by potem przez cztery tygodnie spaść o jedną piątą. To przypomniało o dużej zmienności cen, jaka przez ostatnie miesiące utrzymuje się na rynku surowców. Może być ona sprzymierzeńcem inwestorów i dać szanse na ponadprzeciętne zyski. Stanowi również zagrożenie szybkiej utraty kapitału w przypadku podjęcia błędnej decyzji. Równocześnie w przeszłości indeks CRB najdłużej rósł przez cztery kolejne lata (na początku lat 70.). Teraz nadaje to smaczku długoterminowym inwestycjom (nie spekulacyjnym), zakładającym utrzymanie się piąty rok z rzędu ruchu wzrostowego na rynku towarów. Ceny nie muszą spaść, ale historia nakazuje ostrożność.

To, czy hossa będzie kontynuowana, ma znaczenie z punktu widzenia pasywnych inwestycji, gdzie stopy zwrotu uzależnione są od stopnia wzrostu indeksu, stanowiącego punkt odniesienia (tzw. benchmark). Na naszym rynku można za taką uznać fundusz surowcowy BPH. Portfel tego podmiotu ma składać się z dwóch części, których proporcje będą się zmieniać w zależności od sytuacji rynkowej. Pierwsza, stanowiąca maksymalnie 50 proc., a najmniej 30 proc. - ma odzwierciedlać skład indeksu CRB, druga generować stały dochód. Wykorzystywana przez zarządzających strategia zabezpieczania portfela Constant Proportion Portfolio Insurance ma chronić w trzyletnich okresach rozliczeniowych przed stratami. Nie jest to jednak równoznaczne z gwarancją ochrony kapitału. Na przykład duża zmienność notowań może utrudnić zrealizowanie stawianego celu. Fundusz ma formę zamkniętą, więc mimo planów wprowadzenia certyfikatów na giełdę, trzeba liczyć się z ograniczoną płynnością. Natomiast to, że maksymalnie połowa portfela będzie zaangażowana w instrumenty towarowe, wyznacza skalę oczekiwań co do stóp zwrotu funduszu - będą znacznie mniejsze niż zmiany indeksu CRB, czyli mniejszy będzie zarobek podczas wzrostu, natomiast nie powinno być strat, jeśli uda się skutecznie wdrożyć mechanizm ochrony kapitału.

Fundusze inwestują

w spółki surowcowe

Inną propozycję ma Investors TFI. Zarządzany przezeń fundusz nie jest podmiotem surowcowym. Jednak ze względu na elastyczną politykę inwestycyjną i przekonanie zarządzających do potencjału wzrostu cen towarów, spora część portfela jest ulokowana w papierach spółek surowcowych, znajdują się w nim również instrumenty pochodne. W tym roku fundusz bardzo dobrze sobie radzi. Przyniósł ponad 50 proc. zysku. Maj i czerwiec uszczupliły wartość certyfikatu odpowiednio o 7,1 proc. oraz 2,8 proc. Straty mogłyby być większe, gdyby nie ograniczenie zaangażowania w zagraniczne spółki surowcowe (w marcu i kwietniu stanowiły po ok. 40 proc. inwestycji, w maju 30 proc., a w czerwcu 20 proc.). Fundusz spore środki ma również na polskim rynku. Można domniemywać, że duża część również przypada na spółki powiązane z koniunkturą na rynku towarów. W porównaniu z majem, zdecydowano się na mocny wzrost zaangażowania w firmy technologiczne (z 5 proc. do 20 proc. portfela). Ten sektor był na świecie najsłabszy w II kwartale, kiepsko radzi sobie też w pierwszych tygodniach nowego kwartału. Dla doświadczonych

Reklama
Reklama

i z dużą gotówką

Propozycja biur maklerskich, oferujących dostęp do instrumentów pochodnych wystawianych w oparciu o notowania surowców, jest adresowana do osób z doświadczeniem inwestycyjnym i większymi zasobami gotówki (powyżej 10 tys. USD). DM BOŚ wymaga początkowej wpłaty rzędu 10 tys. USD albo euro. Biorąc pod uwagę, że depozyt wstępny na kontrakt terminowy na srebro ma wartość ponad 7 tys. USD (przy wartości kontraktu przekraczającej 55 tys. USD). W rzeczywistości, inwestując w ten instrument, trzeba mieć większe środki, bo przy 10 tys. USD ryzyko byłoby bardzo duże. Depozyt na kontrakty na złoto to niecałe 3,8 tys. USD, na ropę mniej niż 2,4 tys. USD, na gaz naturalny ponad 2,5 tys. USD.

W innej formule handluje się instrumentami towarowymi w X-Trade Brokers oraz TMS Brokers. Tutaj obraca się tzw. kontraktami na różnice kursowe. Zamiast prowizji (15-19 USD) za zawarcie i zamknięcie kontraktu terminowego, kosztem w przypadku tych instrumentów jest różnica między ofertą kupna i sprzedaży wystawianą przez brokera. Stanowi ona jego zysk. Kontrakty na różnice cechuje znacznie większa dźwignia finansowa. Wymagany depozyt wstępny to jedynie 3 proc. kontraktu. W XTB - w przypadku złota - to niecałe 5,7 tys. USD. Wartość kontraktu to bieżąca cena pomnożona przez 300 USD. Dla srebra mnożnik to 18 tys. USD, dla platyny 150 USD, miedzi 30 USD, ropy 2 tys. USD. W ofercie są też kontrakty na pallad, aluminium, cynk, nikiel, ołów i gaz ziemny.

Koszty stosunkowo nieduże

Istotnym elementem inwestowania na rynku towarowym jest ryzyko kursowe. Wpływa na ostateczną stopę zwrotu zarówno przy samodzielnym lokowaniu, jak i w przypadku uczestnictwa w funduszach. Dochodzą też koszty wymiany walut czy opłaty za przelewy (przy inwestycjach na zagranicznych giełdach). Można je jednak uznać za nieznaczące w sytuacji, gdy inwestorzy liczą na krociowe zyski. Stabilne trendy ułatwiają je osiągać. Na wielu rynkach w ostatnich latach takie występują. Patrząc przez pryzmat ostatnich zmian cen miedzi, nie można zapominać, że przez długie miesiące potrafi ona wahać się w wąskim przedziale. Tak było np. w pierwszej połowie 2003 r. czy od jesieni 2004 r. do połowy 2005 r.

Rynek towarowy daje jednocześnie możliwość wykorzystywania innych strategii niż na rynku akcji czy walutowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama