Reklama

Ryzyko inwestycyjne maleje, kiedy nadchodzi okres prosperity

W branżach, gdzie od długiego czasu dominuje sektor prywatny, ryzyko jest niskie

Publikacja: 14.07.2006 09:14

Ryzyko to pojęcie używane bardzo często przez uczestników życia gospodarczego. Spotykają się z nim na co dzień przedsiębiorcy, inwestorzy, a także tzw. zwykli ludzie, którzy na przykład przy okazji inwestowania na giełdzie czy przy zaciąganiu kredytu zastanawiają się, jak duże jest ryzyko tych działań.

Pojawia się więc pierwszy problem - jak zmierzyć ryzyko? Sprawa nie jest prosta, ponieważ ryzyko jest czymś niemierzalnym, to znaczy nie ma jednostki i nie można go kwantyfikować. W jaki sposób więc można określić jego poziom?

Jest na to kilka metod. Postaram się przybliżyć nieco jedną z nich - metodę szacowania ryzyka inwestycji rzeczowych w poszczególnych branżach gospodarki. Szacunki takie od ponad 13 lat prowadzone są w IBnGR i właśnie zakończył się kolejny etap badań.

Zacznijmy od definicji. Każdy intuicyjnie wyczuwa, co to jest ryzyko, ale nie zawsze potrafimy zdefiniować to pojęcie. Przyjęta w IBnGR definicja określa ryzyko jako prawdopodobieństwo niezrealizowania wyznaczonych celów ekonomicznych. Mówiąc w skrócie, szacunku ryzyka dokonuje się na podstawie wyników finansowych branż (także w ujęciu dynamicznym, tzn. w porównaniu z poprzednimi okresami) oraz na podstawie ocen ekspertów, którzy szacują inne niż finansowe aspekty ryzyka, np. ryzyko społeczne czy ryzyko polityczne związane z określoną działalnością gospodarczą. Na tej podstawie wszystkie branże polskiej gospodarki (jest ich ponad 300) zostają podzielone na 5 kategorii ryzyka - począwszy do małego, poprzez średnie, podwyższone, wysokie, a na bardzo wysokim skończywszy.

Badania IBnGR potwierdzają, że zmiany poziomu ryzyka inwestycyjnego na poziomie całej gospodarki są skorelowane z koniunkturą makroekonomiczną - w okresach prosperity ryzyko maleje, w czasie dekoniunktury rośnie. Tak jest także teraz - wyniki najnowszych badań wskazują, że ryzyko inwestycyjne w naszej gospodarce maleje (choć oczywiście są dziedziny działalności, w których z różnych względów rośnie). Czynnikiem ograniczającym ryzyko jest obecnie utrzymujący się wzrost gospodarczy, a także dobre perspektywy na najbliższe półrocze.

Reklama
Reklama

Ważne jest także ograniczenie ryzyka politycznego, które w ciągu ostatniego roku wpływało na wzrost ryzyka inwestycyjnego. Ryzyko polityczne związane było przede wszystkim z niepewnością co do ewentualnych nowych wyborów. Obecnie zagrożenie to zostało znacznie ograniczone. Powstał rząd, który mimo obecności w nim partii populistycznych gwarantuje pewną stabilizację na scenie politycznej. Należy jednak podkreślić, że niewielka skłonność obecnego rządu do realizacji prorynkowych reform w wielu obszarach tego wymagających, spowolnienie prywatyzacji, niechęć do szybkiego wprowadzenia euro to czynniki, które w dłuższej perspektywie negatywnie odbiją się na wzroście gospodarczym i będą wpływały na wzrost ryzyka inwestycyjnego w Polsce.

Badania ryzyka inwestycyjnego pokazują kilka ciekawych tendencji. Po pierwsze, okazuje się, że ryzyko inwestycyjne jest niższe w usługach niż w przemyśle. Ma to związek po części z dynamicznym rozwojem sektora usługowego w ostatnich latach.

Ponadto w usługach było i jest wiele małych branż o charakterze niszowym - ryzyko w tego typu działalności jest z reguły mniejsze niż w dużych branżach przemysłowych. Kolejna obserwacja związana jest ze strukturą własnościową badanych branż - w działalności, gdzie od długiego czasu dominuje sektor prywatny, ryzyko jest niskie. Za przykład może tu posłużyć większość branż usługowych, a w przemyśle np. produkcja żywności. Na drugim biegunie lokują się sfery nie do końca sprywatyzowane, w których procesy restrukturyzacyjne są powolne. Wymienić tu trzeba przede wszystkim górnictwo, wiele branż przemysłu ciężkiego, a także kilka branż transportowych (np. transport kolejowy, wodny).W mojej opinii, problematyka oceny ryzyka inwestycyjnego będzie miała w polskiej gospodarce coraz większe znaczenie. Rosnąca konkurencja w wielu branżach będzie prowadziła do obniżania i stopniowego wyrównywania się stóp zwrotu z inwestycji (choć oczywiście nigdy nie do końca!). Dlatego przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych będzie rosło znaczenie innych niż stopa zwrotu parametrów, takich jak na przykład czas i prawdopodobieństwo osiągnięcia zamierzonych celów... czyli właśnie ryzyko.

Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama