W piątek w południe premier wraz z 21 ministrami odebrał nominację od prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - Plan budowy państwa sprawnego, nieskorumpowanego i przychylnego obywatelom musi zostać zrealizowany - usłyszeli członkowie rządu od głowy państwa.
Zaraz po tej uroczystości Jarosław Kaczyński wprowadził jednego z dwóch nowych ministrów - Stanisława Kluzę - do resortu finansów (drugi - Przemysław Gosiewski - otrzyma stanowisko ministra bez teki, pokieruje także pracami Komitetu Rady Ministrów). - Wierzę, że minister Kluza będzie jednym z najlepszych ministrów. Mogę nawet zaryzykować, że będzie gwiazdą tego rządu - chwalił swojego współpracownika premier. - Mam nadzieję, że będzie to nowy etap w ministerstwie, pełen pomysłów i inicjatyw - dodał. S. Kluza dziękował za "mandat zaufania". Wiele jednak wskazuje, że b. wiceminister i ekonomista Banku Gospodarki Źywnościowej będzie kierować pracą resortu tylko przez pewien czas, do powrotu b. wicepremier Zyty Gilowskiej. - Mam nadzieję, że pomyślnie dla pani premier zakończy się proces lustracyjny. Bardzo ją namawiam do powrotu do rządu i sądzę, że ją przekonam - powiedział J. Kaczyński.
Przyśpieszenie niezbędne
W piątek odbyło się pierwsze posiedzenie nowego rządu, poświęcone wyznaczeniu listy priorytetów. - Chciałbym, żeby Rada Ministrów wypełniła te obowiązki, które przedłożyła społeczeństwu na początku 2006 r. - zapowiedział J. Kaczyński. - Potrzebne jest przyśpieszenie legislacyjne - dodał.
Powołany na premiera przedstawił priorytety rządu na konferencji prasowej. Na pierwszym miejscu wymienił lepszą absorpcję funduszy UE, razem z opracowaniem algorytmu podziału środków na lata 2007-2013. Drugim priorytetem będzie, według J. Kaczyńskiego, reforma finansów publicznych. - Minister Kluza zobowiązał się, że podejmie próbę, aby ta kwestia była realna jeszcze w tym roku - zapewnił premier. Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów odpowiedzialna za projekt ustawy, powiedziała "Parkietowi", że dokument trafi do Sejmu we wrześniu.