Koniec tygodnia obfitował w wydarzenia korzystne dla obligacji, zarówno tych z rynków bazowych, jak i naszego lokalnego. Zaprzysiężenie zrekonstruowanego rządu, dające nadzieję na stabilizacjź polityczną, zadziałało pozytywnie na krajowy rynek długu i złotego. Opublikowane o godzinie 14.00 przez GUS dane o niższej niż oczekiwano inflacji (0,8 proc. w stosunku do wcześniejszych prognoz 1 proc.) również zostały powitane przez rynek z widocznym zadowoleniem. Według członka Rady Polityki Pieniźżnej Stanisława Nieckarza nie ma potrzeby zmiany oficjalnych stóp procentowych aż do końca 2007 roku.

Publikacja danych o sprzedaży detalicznej w USA również zaskoczyła rynek - po serii bardzo mocnych figur tym razem sprzedaż spadła o 0,1 proc., czyli była niższa o 0,5 proc., niż wcześniej oczekiwano. Ten wyjątkowo korzystny zestaw wydarzeń spowodował, że rynek zamknął się spadkiem dochodowości obligacji o średnio 10-11 punktów bazowych. Pomimo chwilowej poprawy nastrojów obawiamy się, że dalsza eskalacja napięcia pomiędzy Izrealem a Libanem może spowodować kontynuację wycofywania się inwestorów zagranicznych z rynków wschodzących, w tym również Polski.