Reklama

Walory SkyEurope pikują z dnia na dzień

Słowacki przewoźnik zapowiada kolejną emisję akcji. Nie wiadomo jednak, czy znajdą się chętni na papiery SkyEurope

Publikacja: 17.07.2006 09:34

Tanie linie lotnicze są faktycznie tanie. Niskie są ceny akcji niektórych przedsiębiorstw z tej branży. Na zamknięciu piątkowej sesji walory SkyEurope - nisko kosztowych linii ze Słowacji - wyceniano na 8,35 zł w Warszawie (spadek o 3,5 proc.) i na 2,01 euro w Wiedniu. To jedne z najniższych wyników od czasu debiutu papierów słowackiego przewoźnika we wrześniu 2005 r.

Spada, bo traci...

Spółka na początku kwietnia opublikowała raport za pierwsze półrocze roku obrachunkowego 2006 (według standardów SkyEurope, rok obrachunkowy trwa od października roku poprzedniego, a nie od stycznia roku bieżącego). Od XI 2005 r. do III 2006 r. przychody z działalności firmy wyniosły ponad 55 mln euro, a strata netto - ponad 33,6 mln euro. W analogicznym okresie 2005 r. przychody osiągnęły 36,5 mln euro, a strata netto - niecałe 19 mln euro. Te wyniki są ważne, bo w nich analitycy widzą główną przyczynę spadków cen akcji spółki.

- Niechętnie inwestuje się w firmy, które nie generują zysków. O SkyEurope w dodatku niewiele się mówi. Spółka nie publikuje prognoz wyników finansowych, nie ma dobrej polityki informacyjnej, która może zachęcić inwestorów do kupowania akcji - komentuje analityk giełdowy, który chciał zachować anonimowość.

Spada, bo spada...

Reklama
Reklama

Innego zdania na ten temat jest Christian Mandl, dyrektor zarządzający SkyEurope. - Przecena akcji naszej firmy zaczęła się, kiedy jeden z akcjonariuszy - Endavour Holdings - sprzedał 2,7 mln walorów spółki (było to 13 kwietnia 2006 r.). Do tego dochodzi nie najlepsza sytuacja na rynkach wschodzących. To najważniejsze powody spadku cen akcji. Nasza firma jest jedną z wielu, których papiery potaniały. Nie jest tak, że wszyscy zarabiają, a my tracimy - podkreśla Christian Mandl.

Najwyższy kurs na warszawskim parkiecie akcje przewoźnika osiągnęły na początku kwietnia tego roku - wtedy za jeden walor płacono 26 zł (ok. 6,5 euro). Wartość rynkowa spółki liczona 6 kwietnia 2006 r. wyniosła 5,2 mld zł (1,3 mld euro). Od ponad trzech miesięcy kurs firmy praktycznie cały czas pikuje w dół. Zdarzały się kilkuprocentowe odbicia, ale zwyżki były minimalne. Dziś spółka jest warta około 167 mln zł (40 mln euro), w kwietniu było to 520 mln zł (130 mln euro).

Akcjonariusze chcą nowej emisji

Na czerwcowym NWZA akcjonariusze SkyEurope zdecydowali o podniesieniu kapitału zakładowego. Spółka planuje jeszcze w tym roku emisję 20 mln akcji po cenie minimalnej 1 euro. Pieniądze te mają być przeznaczone na rozwój firmy, a głównie na zakup samolotów typu Boeing 737.

Informacje te przeszły przez parkiety w Warszawie i w Wiedniu praktycznie bez echa, kurs przewoźnika nie wzrósł. - Na razie nie podajemy daty emisji, nie oznacza to, że z niej zrezygnowaliśmy. Wróci koniunktura, to przyjdzie czas na podwyższenie kapitału - mówi Christian Mandl.

Nie wszyscy wierzą w powodzenie nowej emisji. - Spółka liczy na kapitał z giełdy, ale nie mówi inwestorom, kiedy oni mogą liczyć na dywidendę. To trudna branża, zależna od wielu czynników zewnętrznych (na przykład ceny ropy), co zwiększa ryzyko - mówi pragnący zachować anonimowość analityk giełdowy. Przedstawiciel SkyEurope twierdzi natomiast, że wyniki za trzeci kwartał 2006 r. powinny być lepsze niż za poprzednie miesiące. - Wakacje to dobry okres dla tanich przewoźników. Na razie jednak nie chcemy prognozować i podawać konkretnych liczb - mówi Christian Mandl. Niestety, ani szefowie firmy, ani analitycy nie są w stanie określić, kiedy kurs SkyEurope może poszybować w górę.

Reklama
Reklama

Komentarz

Marcin Materna

analityk dm millennium

Jest zbyt wiele niewiadomych,

a wiadome nie są zachętą

Spółka nie osiągnęła na razie progu rentowności i nic nie wskazuje,

Reklama
Reklama

że stanie się to w najbliższym czasie. Firma ma silnych konkurentów - Wizzair, Ryanair, EasyJet - to firmy, które na pewno będą walczyć

o coraz większe udziały w rynku. Możliwe też, że akcjonariusze po prostu przestali liczyć na zyski i postanowili pozbyć się akcji słowackiego przewoźnika. Oczywiście ogólna sytuacja na giełdach nie była w tym czasie najlepsza i to również mogło spowodować spadek cen akcji SkyEurope. Nie bez znaczenia jest także fakt, że inwestorzy nie mają bieżących informacji z firmy. Chodzi o takie dane, jak kondycja

finansowa czy prognozy wyników finansowych. Oczywiście,

pojawiają się informacje, że stale rośnie liczba połączeń

i przewożonych pasażerów, że spółka zwiększa udział w rynku

Reklama
Reklama

czy planuje zakup taboru i nowe połączenia, ale to - jak widać po wykresach - nie jest wystarczającym impulsem dla rynku.

Zła inwestycja

W czasie wyprzedaży z maja i czerwca akcje SkyEurope można było traktować jako "ofiarę" odwrotu inwestorów od ryzykownych pozycji. Jednak ich zakup to tylko kupowanie przyszłości,

bo zyski będą nieprędko.

Chociaż spółka ogłosiła plany emisji nowych akcji, była to najgorsza inwestycja ostatnich tygodni.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama