Zarząd Noble Banku rozważa wprowadzenie instytucji na giełdę, ale decyzja jeszcze nie zapadła - mówi Dorota Kossowska, dyrektor ds. PR Noble Banku. Byłaby to trzecia, po Getin Holding i Europie, spółka Leszka Czarneckiego notowana na warszawskiej giełdzie.
Andrzej Powierża, analityk BDM PKO BP, uważa, że Noble Bank mógłby wzbudzić większe zainteresowanie potencjalnych nabywców akcji, jeśli debiut przeprowadzono by po pokazaniu efektów przedsięwzięcia, czyli najwcześniej na początku przyszłego roku. - Spółka firmowana przez Leszka Czarneckiego i dobrych menedżerów przyciągałaby inwestorów także wynikami - dodaje A. Powierża.
Noble Bank jest na rynku od niedawna. W połowie czerwca ruszyła pierwsza placówka. Na razie obsługiwani są głównie zamożniejsi lub myślący o kompleksowych planach inwestycyjnych klienci z Open Finance, czyli należącej do Noble Banku firmy doradztwa finansowego. I w tej branży Noble ma zamiar ścigać się z konkurentami.
Dogonić rywali
Najpoważniejszym z nich jest Xelion, należący do włoskiej grupy UniCredit. Xelion na giełdę się nie wybiera, ale Adam Niewiński, prezes spółki, nie wyklucza, że będzie się starał o licencję bankową dla firmy. Miałoby to nastąpić, jak tylko spółka osiągnie próg rentowności, czyli prawdopodobnie w 2008 roku. Na koniec 2005 roku Xelion miał 22,9 mln zł straty, jednak wyniki za I półrocze pokazują, że sprzedaż przekroczy zapowiadane w kwietniu 500 mln zł (na koniec I półrocza było to 470 mln zł).