Przedstawiciele spółek kupujących pasze lub je przygotowujące nie są zgodni co do tego, jak duże będą straty spowodowane suszą. - Niektóre wypowiedzi na ten temat są mocno przesadzone - twierdzi Andrzej Budziński, wiceprezes Provimi-Rolimpeksu, producenta pasz.
Zagranica pomoże
Zdaniem A. Budzińskiego, susza zmniejszy zbiory, jednak skalę tego zjawiska będzie można oszacować dopiero za dwa czy trzy tygodnie. - Stan faktyczny będzie można ocenić dopiero po okresie skupu, kiedy poznamy ilość zbóż, jakie zostały dostarczone przez rolników - dodaje A. Budziński. Czy susza zmniejszy zyski Provimi-Rolimpeksu i podobnych firm? Raczej nie. Zboża paszowe są znacznie mniej narażone na anomalie pogodowe niż konsumpcyjne.
Wprawdzie spadek krajowej produkcji zbóż oznacza, że rodzimy rynek nie zaspokoi zapotrzebowania producentów pasz na ziarno, jednak dzięki jednolitemu rynkowi europejskiemu będą w stanie zaopatrzyć się za granicą, np. w krajach grupy wyszehradzkiej. Te państwa będą dysponowały nadwyżką zbóż. Poza tym UE ma zapasy interwencyjne, które gromadzi na wypadek suszy. Teraz będzie mogła je wykorzystać. Jeśli chodzi o ewentualną podwyżkę cen zbóż, a co za tym idzie produktów pochodnych, to niewątpliwie do niej dojdzie. Jednak, zdaniem ekspertów, nie wcześniej niż jesienią. A do tego czasu producenci pasz zdążą się do niej przygotować.
Piwa nie zabraknie