Wczoraj "Rzeczpospolita" poinformowała, że Bertelsmann, niemiecki koncern medialny, miałby kupić 25 proc. akcji Polsatu. Reakcja rynku była natychmiastowa - TVN potaniał najbardziej ze wszystkich spółek WIG20. Na zamknięciu notowań za papiery telewizyjnej stacji płacono 107,5 zł - o 3,59 proc. mniej niż w poniedziałek.
Skąd przecena?
Dlaczego rynek zareagował w ten sposób? - Wejście inwestora branżowego do Polsatu mogłoby wzmocnić firmę i poprawić oglądalność stacji. To z kolei może przełożyć się negatywnie na wycenę akcji TVN-u - tłumaczy Marcin Szortyka, analityk CA IB. Niektórzy analitycy twierdzą jednak, że to, co się dzieje z Polsatem, nie musi źle wpływać na TVN. Oceniają, że stacja jest bardzo dobrze zarządzana, a inwestorzy szczególnie cenią sobie tego typu firmy. Inaczej też tłumaczą przecenę akcji TVN.
Zwracają uwagę na ich przewartościowanie. - Najlepszy benchmark dla firm telewizyjnych z naszego regionu stanowi obecnie Central European Media Enterprises (spółka notowana na praskiej giełdzie i na NASDAQ, posiadająca sieci telewizyjne m.in. w Czechach, Rumunii i na Ukrainie - red.). Obecnie jej wycena jest na poziomie 13,5 x EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację - red.). Rynkowa wartość TVN-u, przy cenie 110 zł za akcję, jest na poziomie 22,4 x EBITDA. To zdecydowanie za dużo - tłumaczy zastrzegający anonimowość analityk.
Co z Polsatem?