W drugim kwartale br. bank należący do belgijskiej grupy KBC miał 208 mln zł zysku netto. To wynik o 50 proc. lepszy niż w analogicznym okresie 2005 r. i jeden z najwyższych kwartalnych zysków KB w ostatnich latach. To też o 50-60 mln zł więcej, niż oczekiwali analitycy. Jednak inwestorów te wyniki nie przekonały - kurs akcji banku spadł w czwartek o 2 proc., do 16,9 zł.
Obcięte marże
Na papierze wynik banku faktycznie może budzić uznanie. Jednak na osiągnięcia Kredyt Banku w drugim kwartale rzutuje przede wszystkim jedna transakcja. W czerwcu KB sprzedał gdyńskiej firmie Best portfele złych kredytów - własny i swojej spółki zależnej Źagiel - o nominalnej wartości 1,1 mld zł. Na tej transakcji bank zarobił na czysto 131 mln zł.
- Gdy odejmiemy zysk ze sprzedaży wierzytelności, wynik netto Kredyt Banku nie wygląda już tak różowo. Operacyjnie zysk był gorszy niż w pierwszym kwartale br. Szczególnie słabo bank wypada, jeżeli popatrzymy na zsumowany wynik z tytułu prowizji i opłat. Jest on o 6 proc. gorszy niż przed rokiem - uważa Marek Juraś, analityk DM BZ WBK.
Zdaniem wiceprezesa KB Konrada Kozika, spadek wyniku odsetkowego (ze 194 do 186 mln zł) spowodowany jest zmniejszającą się rentownością papierów wartościowych, głównie obligacji skarbowych. Wartość tego portfela w posiadaniu Kredyt Banku to ok. 6 mld zł. - Ten spadek nie ma natomiast związku z bieżącym biznesem - powiedział wczoraj dziennikarzom K. Kozik.