Reklama

Bank of America w pościgu za Citigroup

Jeśli Bank of America utrzyma tempo, a jego rywal nie przyspieszy, będzie zmiana w rankingu najdroższych banków giełdowych

Publikacja: 31.07.2006 09:13

To walka o światowy prymat. Bank of America jest bliski zdystansowania nowojorskiej Citigroup w rankingu najdroższych giełdowych banków.

W czwartek kapitalizacja rynkowa lidera wynosiła 233,9 miliarda dolarów, a ścigającego go rywala była niewiele niższa (231 mld USD). Do zamiany miejsc mogło dojść już w piątek, ale tak się nie stało. Podczas ostatniej sesji minionego tygodnia, najlepszego na amerykańskich giełdach od 2004 r., podrożały akcje zarówno Citigroup jak i Bank of America, ale lider zyskał więcej. Dzięki wzrostowi kursu o ponad dolara kapitalizacja Citigroup zwiększyła się do 238,9 miliarda dolarów. Wartość rynkowa jej głównego rywala wzrosła do 233,9 mld USD. Tyle samo była warta Citigroup poprzedniego dnia.

BoA rośnie szybciej

Inwestorom giełdowym podoba się strategia Bank of America i doceniają jego wyniki. Z tego powodu jego akcje w ostatnich pięciu latach podrożały o 61 proc. W drugim kwartale zarobił netto 5,48 miliarda dolarów i był to najlepszy rezultat w historii tego banku, który prawie 95 proc. przychodów czerpie z operacji na rynku krajowym. Jednak, żeby uzyskać taki wynik finansowy BoA musiał wydać 34,2 miliarda dolarow na zakup MBNA Group, emitenta kart kredytowych. Odrobi to sobie w następnych kilkunastu kwartałach. W tym okresie Citigroup, strategiczny udziałowiec warszawskiego Banku Handlowego, zwiększyła zysk o 4 proc. do 5,27 miliarda dolarów i po raz czwarty w okresie pięciu kolejnych kwartałów rozczarowała analityków oraz inwestorów. giełdowych.

Odmienne strategie

Reklama
Reklama

Ten gigant branży finansowej ma całkowicie odmienną strategię niż jego główny rywal na giełdzie nowojorskiej i wzmacnia swoją obecność na rynkach zagranicznych. Pochodzi stamtąd aż ponad 40 proc. przychodów Citigroup. - Strategia Citigroup nie jest zbyt jasna - narzeka Alison Sinclair, zarządzająca funduszem Resolution Asset Management. w Glasgow. Dysponuje on aktywami w wysokości 71 miliardów dolarów. Ma w portfelu akcje Bank of America, ale nie posiada walorów Citigroup. Sinclair uważa, ze obecny szef banku nowojorskiego Charles Prince działa inaczej niż jego poprzednik Sanford Weill, który preferował zakupy i miał na koncie aż sto przejęć.

Prince musiał tak postępować, bo Citigroup miała kłopoty i przez większą część ubiegłego roku, z powodu zakazu wprowadzonego przez amerykański bank centralny, nie mogła dokonywać akwizycji. Prince swobodę ruchów uzyskał dopiero po zrobieniu porządków w firmie, która miała spore kłopoty prawne i z nadzorem rynku na trzech kontynentach.

Lepszy detal

Bank of America, podobnie jak Citigroup, zbudował swoją potęgę na przejęciach. Kenneth Lewis od 2001 r. wydał na nie 90 mld USD. Najdroższym nabytkiem była FleetBoston Financial Corp., za którą zapłacił 48 mld USD. - Bank of America jest obecnie w lepszej sytuacji - ocenia Simon Clinch z FAC Asset Management. Uważa on, że BoA ma lepszy bank detaliczny niż Citigroup.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama