Wiesław Skrobowski, były prezes, domaga się od spółki do 160 tys. akcji
z opcji menedżerskiej. Mógłby je kupić po 37,5 zł (wczorajszy kurs to 47 zł). Spółka twierdzi, że akcje się nie należą, gdyż nie zostały spełnione warunki realizacji opcji (wzrost kursu o 75 proc. w stosunku do ceny emisyjnej, tj. do 87,5 zł, a nigdy takiej nie zanotowano).