Sytuacja gospodarcza USA i strefy euro diametralnie się różni. Głównym zmartwieniem EBC pozostają zjawiska inflacyjne, tak w przypadku gospodarki USA zauważalne jest gwałtowwne spowolnienie. Różne etapy w cyklu koniunkturalnym obu ekonomii mają poważne implikacje w postaci nastawienia ich banków centralnych co do przyszłych zmian stóp procentowych. Po ostatnich niezwykle restrykcyjnych komentarzach szefa EBC Trichet?a można liczyć się z co najmniej 50-pkt podwyżką stóp do końca bieżącego roku, podczas gdy Fed prawdopodobnie już zakończył cykl podwyżek stóp procentowych (rynek liczy się z ewentualnością jednej 25-pkt podwyżki). Zjawiska te tłumaczą wzrost zmienności cen obligacji, reagujących z jednej strony na słabe dane z USA, a z drugiej na restrykcyjne wypowiedzi szefa EBC. Piątkowa sesja nie był wyjątkiem -słabe dane o liczbie nowych miejsc pracy połączone z wyższą o 0,2 pkt proc. stopą bezrobocia w USA, spowodowały gwałtowny spadek dochodowości na rynkach bazowych, a w ślad za nimi również u nas. W porównaniu do czwartkowego zamknięcia dochodowość obniżyła się średnio o 9 pkt bazowych, osiągając poziomy sprzed wyprzedaży zapoczątkowanej w ubiegły piątek.