Ropa naftowa tanieje od początku tygodnia i wczoraj jej cena na londyńskiej giełdzie była najniższa od dwóch miesięcy. Od rekordu z minionego poniedziałku (78,30 USD za baryłkę) ropa staniała już prawie o 10 proc., do 70,75 USD wczoraj po południu.
Bezpośrednią przyczyną takiej przeceny było zaprzestanie trwających ponad miesiąc walk między Izraelem i kontrolowanym przez Iran Hezbollahem. Zawieszenie ognia zmniejszyło obawy o zakłócenia dostaw ropy z Bliskiego Wschodu, skąd pochodzi jedna trzecia tego surowca, znajdująca się na światowym rynku.
Ropa tanieje również dlatego, że ze Stanów Zjednoczonych od kilku dni napływają informacje świadczące o spowolnieniu tempa wzrostu tamtejszej gospodarki. Nie bez znaczenia jest też fakt, że powoli zbliża się do końca sezon urlopowy w USA, a to zazwyczaj oznacza mniejszy popyt na benzynę w kraju, który zużywa jedną czwartą wydobywanej na świecie ropy. Już w minionym tygodniu zużycie benzyny spadło w USA najbardziej od kwietnia. Zapasy surowej ropy są obecnie w USA o 10 proc. większe od pięcioletniej średniej.
Bloomberg