Dzisiejsze walne zgromadzenie Swarzędza ma zatwierdzić program motywacyjny. Powoła też nowych członków rady nadzorczej. Poza tym zarząd zaproponuje, by spółka zrezygnowała ze stosowania Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej (MSSF) w sprawozdaniach jednostkowych. Zdaniem władz, firma nie jest jeszcze na nie gotowa.
Program motywacyjny w Swarzędzu miał zostać uchwalony podczas poprzedniego walnego zgromadzenia, które odbyło się w czerwcu. Nie udało się jednak wtedy zebrać kworum. Teraz akcjonariusze po raz drugi spróbują przyjąć uchwałę. Zakłada ona, że w ciągu trzech lat do kadry kierowniczej oraz osób, które przyczyniły się do poprawy wyników, trafi 3,4 mln akcji (5,1 proc. kapitału). Uprawnieni zapłacą 0,5 zł za walor, czyli tyle, ile wynosi wartość nominalna.
Akcjonariusze powołają też do rady nowych członków. Dziś liczy ona pięć osób. Zarząd proponuje, by było ich sześć. Dołączy prawdopodobnie przedstawiciel akcjonariuszy, którzy zainwestowali w papiery spółki po zeszłorocznej emisji ratunkowej. Rada nadzorcza zamierza też udzielić przewodniczącemu pełnomocnictwa ds. kontaktów z zarządem. Szefem rady jest dziś Julian Nuckowski, były prezes i akcjonariusz Swarzędza. - Decyzja ta ma usprawnić pracę rady - wyjaśnia.
Zaskakująca może być ostatnia z uchwał, które rozpatrzą akcjonariusze. Swarzędz chce zrezygnować z publikowania raportów jednostkowych w oparciu o MSSF. Decyzję o ich przyjęciu podjął w zeszłym roku poprzedni zarząd, któremu prezesował J. Nuckowski. Dziś spółka chce się z nich wycofać. - Nowy zarząd uznał, że księgowość spółki nie jest jeszcze gotowa na te procedury. Rada nadzorcza popiera tę decyzję - twierdzi J. Nuckowski. Przyznaje jednak, że zgodnie z prawem Swarzędz i tak będzie musiał przyjąć MSSF w przyszłym roku. Do tego czasu będzie prowadzić księgi w dwóch systemach: polskim i międzynarodowym. Spółki giełdowe muszą bowiem od 2005 roku publikować sprawozdania skonsolidowane zgodnie z MSSF.