Niemal 19 mld zł zarobiły w II kwartale przedsiębiorstwa niedziałające w sektorze finansowym. To najlepszy kwartalny wynik w historii polskich firm. Zawdzięczamy go przede wszystkim firmom zajmującym się "handlem i naprawami". Między kwietniem a czerwcem zarobiły one 2,4 mld zł, o 99 proc. więcej niż w podobnym okresie ubiegłego roku. Pod względem wielkości wyniku netto przedsiębiorstwa handlowe miały niespełna 13-
-proc. udział w łącznym wyniku przedsiębiorstw. Ale jeśli chodzi o skalę poprawy, to udział handlu rośnie prawie do 24 proc.
Wzrost konsumpcji...
Zdaniem ekonomistów, wysoka dynamika zysków firm handlowych nie powinna dziwić. Wzrost gospodarczy w Polsce jest w tym roku coraz bardziej oparty na popycie konsumpcyjnym. Ten zaś jako pierwsze "widzą" te przedsiębiorstwa, które bezpośrednio zaspokajają potrzeby gospodarstw domowych. Co ciekawe, w drugim kwartale dynamika kosztów w firmach handlowych była taka sama, jak w pierwszym - wyniosła 14,1 proc. Tym, co pozwoliło handlowi w znaczący sposób poprawić wyniki, było zwiększenie dynamiki przychodów z 14 proc. w I kwartale do 15,2 proc. w kolejnych trzech miesiącach. W efekcie wynik ze sprzedaży, który w I kwartale (zwykle najsłabszym) niewiele przekraczał 800 mln zł i był o 4,2 proc. wyższy niż rok wcześniej, w drugim podskoczył niemal do 3 mld zł i był już o ponad 65 proc. większy niż w podobnym okresie 2005 r.
Największa poprawa wyników miała miejsce w handlu detalicznym. Tu zysk w II kwartale wyniósł 554 mln zł i był o 161,5 proc. większy niż przed rokiem. W handlu hurtowym wzrost zysku wyniósł "tylko" 48,1 proc. Zysk tej grupy przedsiębiorstw między kwietniem a czerwcem przekroczył 2,2 mld zł. Wśród firm handlowych najmniejszy zysk wypracowały podmioty zajmujące się dystrybucją samochodów i sprzedażą detaliczną paliw. Zarobiły niespełna 183 mln zł, ale było to o 145 proc. więcej niż w II kwartale ub.r.