Wciąż inwestorzy pozostają bardzo ostrożni wobec polskiego rynku obligacji. Trudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę stopniową rewizję prognoz inflacyjnych oraz bardziej "jastrzębie" wypowiedzi członków RPP. Dzieje się to wszystko w czasie niepewności co do polityki fiskalnej - dyskusja nad projektem budżetu na 2007 rok dopiero się zaczęła. Jednak wtorkową sesję należy ocenić pozytywnie. Na rynku pojawił się popyt ze strony zagranicznych banków. Negatywne informacje zostały zignorowane. To niczego nie przesądza, ale powinno dawać do myślenia. Wobec realnych zagrożeń na krótkim końcu krzywej, wciąż polecałbym strategię gry na jej dalsze spłaszczenie. Różnica w rentowności między 2- i 10--letnim sektorem (OK0808-DS1015) jest na poziomie 71 pkt bazowych. Mój wstępny cel to 47 pkt. Dzisiaj Ministerstwo Finansów zaoferuje na aukcji pierwotnej 2-letnie obligacje OK1208. Mimo słabości krótkiego końca krzywej, podaż na poziomie 1,8 mld zł powinna z łatwością znaleźć odbiorców wśród krajowych instytucji. "Asset swapy" na krótkim końcu krzywej utrzymują się ostatnio około -15 pkt bazowych. Przy obecnej sytuacji rynkowej należy spodziewać się, że rentowność nowej obligacji ustali się na poziomie ok. 5,01 proc.