Reklama

Debiut CEDC w tym roku

Publikacja: 13.09.2006 07:28

Od dawna zapowiadany debiut na GPW, największego obecnie dystrybutora alkoholi w Polsce, może dojść do skutku jeszcze w tym roku. Central European Distribution Corporation (CEDC), spółka notowana już na amerykańskim NASDAQ, złożyła prospekt emisyjny w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. - Chcemy wejść na giełdę w tym roku i wierzymy, że nam się to uda - mówi William Carey, prezes CEDC. - To dobra wiadomość, bo pojawi się naprawdę silna grupa produkcyjno-dystrybucyjna, która do tego ma plany ekspansji w regionie - uważa Jacek Buczyński, analityk Biura Maklerskiego BPH.

Potrzebna emisja w Polsce

Spółka kierowana przez W. Careya rozpoczęła przygotowania do debiutu już po przejęciu w ub.r. Bolsa i Polmosu Białystok. Pierwszą firmę kontroluje w 100 proc., w drugiej ma blisko 66 proc. udziałów. Od tej pory stała się nie tylko największym dystrybutorem alkoholi, ale również czołowym producentem wódki w Polsce.

W. Carey niejednokrotnie zapowiadał, że debiut na GPW nie będzie się wiązał z emisją nowych walorów. Czy teraz zmienił zdanie i wypuści dodatkowe papiery? - Celem debiutu jest zapewnienie równoległego notowania na NASDAQ i GPW. Uważamy, że polscy inwestorzy, którzy doskonale znają rynek i jego uwarunkowania, powinni mieć możliwość swobodnego inwestowania w nasze akcje. Obecnie nie możemy przekazać żadnych dodatkowych szczegółów dotyczących wprowadzenia spółki na GPW - komentuje W. Carey.

W te wcześniejsze deklaracje nie wierzy J. Buczyński. - Pokazanie się na parkiecie wyłącznie z powodów prestiżowych nie przyniesie spółce żadnych korzyści. Dlatego nowa emisja, specjalnie dla polskich inwestorów, jest bardzo prawdopodobna - uważa. Zdaniem Buczyńskiego, biorąc pod uwagę to, że CEDC chce kupować kolejne firmy, będzie potrzebował znacznego dopływu kapitału. Właściciel Bolsa i Źubrówki zapewne skupi się na przejęciach polskich i zagranicznych spółek dystrybucyjnych. CEDC ma już silny portfel marek, więc nie musi koniecznie kupować przedsiębiorstw produkcyjnych. Choć prezes Carey potwierdza, że wciąż jest zainteresowany 40-proc. pakietem akcji Polmosu Lublin, jaki może zyskać po przejęciu spółki Jabłonna. UOKiK nie zgodził się jednak na transakcję. - Złożyliśmy odwołanie i czekamy na decyzję - mówi.

Reklama
Reklama

Co z Polmosem Białystok?

Na GPW jest już notowany należący do CEDC - Polmos Białystok. Niektórzy analitycy uważają, że po debiucie CEDC akcje producenta Źubrówki będą wycofane lub zamienione na papiery nowej spółki. - Nie widzę powodu, dla którego Polmos Białystok miałby zniknąć z parkietu - mówi J. Buczyński. Specjalista nie wierzy też, by CEDC chciał zwiększać swoje zaangażowanie w firmie, którą już w dużym stopniu kontroluje. Byłoby to możliwe już w maju 2007 r., kiedy ponad 6 proc. akcji będą mogli swobodnie dysponować pracownicy (otrzymali je za darmo). Jednak pieniądze wydane na dodatkowe walory Białegostoku bardziej przydałyby się na nowe inwestycje.

Przegapiona szansa inwestorów

CEDC próbowało wejść na warszawską giełdę

w 1997 roku, ale wówczas spółką nikt nie był zainteresowany. Dlatego polscy

inwestorzy nie skorzystali na wzroście cen akcji dystrybutora alkoholi, zanotowanym w ciągu ostatnich lat. W grudniu 2000 roku, dwa

Reklama
Reklama

lata po pierwszej ofercie, cena akcji CEDC osiągnęła najniższy poziom 1 USD. Teraz wynosi około 22 USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama