Reklama

Resort transportu nie chce unijnych pieniędzy

Publikacja: 13.09.2006 08:29

Urzędnicy Ministerstwa Transportu chcą, by wydawaniem unijnych pieniędzy od przyszłego roku zajął się specjalnie w tym celu powołany urząd. Według ich pomysłu przejmie on zdecydowaną większość obowiązków resortu w tym zakresie. Jeśli tak by się stało, zajmowałby się obsługą administracyjno-finansowej inwestycji, realizowanych za unijne pieniądze, czyli m.in. nadzorem nad projektami i wypłatą dotacji.

Choć ministerstwo propaguje swój pomysł na szczeblu rządu, to jego przedstawiciele nie chcą go komentować. - To jedna z koncepcji, nad którą pracuje resort - mówi Klaudiusz Kott z biura prasowego MT. - Powołanie nowej instytucji to fatalne rozwiązanie. Nie wiem, skąd się biorą u urzędników pomysły, że najlepszym wyjściem z trudnej sytuacji jest stworzenie nowego urzędu lub reorganizacja już istniejących - ocenia Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Faktem jest, że resort ma problemy z wydawaniem unijnych pieniędzy. Na koniec lipca br. udało mu się wypłacić tylko 0,7 proc. pieniędzy, przyznanych na transport przez UE w latach 2004-2006. Choć przedstawiciele rządu twierdzą, że w sierpniu i we wrześniu pojawiły się kolejne, idące w dziesiątki milionów euro, płatności, to ryzyko niewykorzystania transzy z 2004 r. jest nadal bardzo duże. Jeśli tych pieniędzy nie uda nam się wykorzystać do końca roku, przepadną. - Resort transportu powinien skupić się na jak najszybszym wydaniu tych pieniędzy oraz na stworzeniu pakietu zmian w prawie, które ułatwią prowadzenie inwestycji. Bez tego nie uda się przyspieszyć projektów - podkreśla A. Furgalski.

Zwraca też uwagę na to, że powstanie nowego urzędu to niejedyny pomysł ministerstwa na zwiększenie liczby instytucji, zaangażowanych w wydawanie unijnych funduszy. W Sejmie znajduje się inne "dziecko" resortu transportu - projekt ustawy o spółkach specjalnego przeznaczenia. Firmy mają przejąć część dotychczasowych zadań Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (obok PKP Polskich Linii Kolejowych jest to jeden z głównych beneficjentów unijnej pomocy w dziedzinie transportu), tj. kupowanie nieruchomości czy też zawieranie z wykonawcami umów na budowę oraz eksploatację dróg. Ma to przyspieszyć inwestycje i zapewnić szybsze wykorzystanie unijnych dotacji. Ustawa może wejść w życie już jesienią tego roku, a pierwsza spółka ma powstać jeszcze przed końcem roku.

- Wraz z już istniejącymi instytucjami, nowy urząd i spółki specjalnego przeznaczenia, stworzą nieczytelny galimatias podmiotów, odpowiedzialnych za inwestycje i wydawanie unijnych pieniędzy. Na pewno nie będzie to ułatwienie - uważa ekspert Zespołu TOR.

Reklama
Reklama

Tymczasem usprawnienie systemu wydawania unijnych funduszy na transport jest konieczne, bo w latach 2007-2013 na ten cel pójdzie znacznie większa ilość pieniędzy niż obecnie. Rząd na ten cel przeznaczył ponad 15 mld euro. Za ten pieniądze ma powstać do 2013 roku 500 km autostrad, ponad 1650 km dróg ekspresowych. Dodatkowo ok. 1000 km linii kolejowych zostanie zmodernizowanych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama