Reklama

Przegląd prasy

Publikacja: 16.09.2006 09:13

Financial Times 15 września 2006

Żółta kartka od Unii

dla polskiego rządu

Polski rząd w czwartek wieczorem otrzymał ostrzeżenie od przedstawiciela Komisji Europejskiej za próbę ograniczania władzy banku centralnego. - Nadzór finansowy musi być niezależny od politycznych interwencji. W tym kontekście muszę zaznaczyć, że zwracam dużą uwagę na to, co się teraz dzieje w Polsce - powiedział Charlie McCreevy, unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego w czasie

spotkania z polskimi przedsiębiorcami. Urzędnik UE uważa też, że nie ma zaufania ani współpracy z inwestorami, jeśli ci widzą, że nadzór finansowy jest sterowany przez polityków. - Razem z Europejskim Bankiem Centralnym i moim kolegą Joaquinem Almunią, komisarzem ds. polityki monetarnej, czuwamy nad rozwojem sytuacji w Polsce - podkreślił McCreevy.

Reklama
Reklama

Komentarze unijnego komisarza to forma ostrzeżenia dla polskich rządzących, którzy próbują ograniczyć wpływy Narodowego Banku Polskiego i zwalczają jego prezesa, Leszka Balcerowicza. Jest on na celowniku parlamentarnej komisji śledczej, która ma zbadać ostatnie 17 lat działania polskiego systemu bankowego. Sam Balcerowicz uważa, że celem komisji jest zniszczenie jego reputacji. Równocześnie prezes banku centralnego odmawia stawiania się na przesłuchaniach, dopóki Trybunał Konstytucyjny nie zdecyduje o prawomocności takiej praktyki.

FAZ 15 września 2006

Opłaca się inwestować

na rynkach rozwijających się

Inwestorzy korzystają z globalizacji. Po niemal trzech kwartałach,

ci, którzy ulokowali kapitał w krajach rozwijających się, mają powody do zadowolenia, bo zarobili więcej niż ich koledzy, którzy wybrali stabilne gospodarki rozwinięte. Mimo dużej korekty na giełdzie w maju, kiedy indeksy rosyjski i indyjski poleciały w dół odpowiednio o 40 i 30 proc., w perspektywie roku obydwa rynki zapewniły sowity zysk. Strategia "BRIC" (oznacza inwestowanie w Brazylii, Rosji, Indiach i Chinach) pozostaje więc aktualna. Gospodarki Brazylii i Rosji mają się dobrze, bo ceny surowców, takich jak ropa i kawa biły w tym roku rekordy. Atutem Chin są z kolei niskie koszty pracy, z czego korzystają firmy z Europy i Ameryki Północnej. Ale to nie giełdy tych dużych krajów prowadzą w rankingach rentowności. Indeks peruwiańskiego parkietu podskoczył w tym roku już o 114 proc., a w ciągu pięciu lat aż o 650 proc. Inwestorzy, którzy weszli do Europy Środkowo-Wschodniej, również na ogół nie mogą narzekać. Chociaż giełdy Węgier i Czech nie trzymały się już tak mocno jak w latach ubiegłych, to w Polsce można było liczyć na dobre wyniki. Szczególnie korzystnie wypadły kraje - przyszli członkowie UE: Rumunia, Bułgaria oraz Chorwacja, gdzie indeks Crobex wzrósł o prawie 65 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama