Wytłumaczenie wczorajszego spadku wydaje się dość proste: ściągnęły nas w dół protesty na węgierskich ulicach wymierzone w premiera Gyurscanya. Rynki wschodzące generalnie wczoraj rosły, poza Węgrami, Czechami i Polskę. Nawet jednak jeśli to wytłumaczenie ma sens, to nie niesie za sobą żadnej ciekawej dla inwestorów informacji. Podobnie jak WIG20, także węgierski BUX utknął w trendzie bocznym i wczorajsza przecena nic w tym układzie nie zmieniła.
Jeśli jakieś wnioski próbować z wczorajszej sesji wyciągnąć, to zastanawia brak reakcji rynku na sierpniową produkcję przemysłu. Roczna dynamika wyniosła 12,5 proc. Z jednej strony to jednak wyraźnie mniej niż majowe 19 proc., co może sugerować, że znajdujemy się na ścieżce spowolnienia. To także poniżej oczekiwanych 14,7 proc. Ale to wciąż bardzo dobry odczyt - po 2000 roku mieliśmy tylko 9 lepszych wyników. To powinno zatem wystarczyć, żeby zrekompensować negatywny wpływ wydarzeń węgierskich. Szczególnie że w sierpniu po raz kolejny mieliśmy napływ środków do funduszy akcyjnych i jest za co robią zakupy.
Pewne wątpliwości odnośnie do dalszego tempa wzrostu gospodarczego zdradzają inwestorzy z rynku obligacji. W Europie różnica między rentownością papierów długoterminowych i krótkoterminowych jest najniższa od kilku lat. Rosnąca dochodowość papierów z krótkiego końca krzywej jest odzwierciedleniem oczekiwań na kolejne podwyżki stóp procentowych. Jednocześnie rentowność papierów długoterminowych stoi w miejscu, co jest odbiciem oczekiwań, że w przyszłości inflacja będzie spadać. Ten trend dotarł też na nasz rynek. Do końca czerwca różnica między rentownością obligacji 10-letnich i 2-letnich rosła, zbliżając się do 100 punktów bazowych. Podobne wartości osiągnęła wcześniej jesienią 2003 roku, po czym po zmianie trendu, po 12 miesiącach spadła poniżej zera (doszło do odwrócenia krzywej dochodowości). Teraz mamy sygnały zmiany trendu, ale różnica w rentowności to wciąż 50 punktów bazowych. W tym samym kierunku, co spread między obligacjami, poruszała się w przeszłości roczna zmiana WIG20.