Sejmowa Komisja Finansów Publicznych zajmie się dziś proponowanymi przez rząd zmianami w ordynacji podatkowej. Nowelizacja spowoduje, że spadnie zainteresowanie pomocnymi dla firm wiążącymi interpretacjami - ostrzega Konfederacja Pracodawców Polskich. Instrument, wprowadzony w 2004 r., jest jednak popularny. Rok temu zadano fiskusowi ponad 60 tys. pytań prawnych.
Ministerstwo Finansów chce, aby interpretacje wydawać mogły cztery urzędy (w Bielsko-Białej, Lesznie, Płocku i Toruniu) przy bezpośredniej kontroli resortu. Centralizacja ma pozwolić na uniknięcie różnic w wykładni. To jednak nie koniec zmian. Podniesiona zostanie opłata za wydanie interpretacji z 5 do75 zł. - Takie ceny odstraszą już najmniejszych przedsiębiorców, których nie stać na korzystanie z usług doradców podatkowych - przestrzega Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji.
Ministerstwo Finansów chce wprowadzić także wiele warunków, od których będzie zależeć to, czy fiskus udzieli odpowiedzi. Podatnik bździe musiał np. wskazać przepisy, które mają być przedmiotem interpretacji. KPP obawia się, że wskazanie błędnej normy będzie skutkować odrzuceniem wniosku. Konfederacja kwestionuje także konieczność składania oświadczenia, że wobec podatnika nie jest prowadzone postźpowanie kontrolne.
- Interpretacje były instrumentem, który zmuszał organy podatkowe do współpracy z podatnikami. Teraz może on umrzeć śmiercią naturalną - alarmuje Irena Ożóg, prezes spółki doradztwa podatkowego Ożóg i Wspólnicy, była wiceminister finansów.