Wyniesione na nowy szczyt
amerykańskie indeksy (w trakcie środowej sesji S&P 500 notował nawet 5-letnie maksimum) wczorajszy dzień na Wall Street zaczęły od lekkich spadków, które z czasem przerodziły się w minimalną zwyżkę.
Do zakupów papierów inwestorów mogło zniechęcać widmo spowolnienia w gospodarce, które zwiastuje obniżka indeksu głównych wskaźników ekonomicznych. Spadł on w sierpniu po raz drugi z rzędu, tym razem o 0,2 proc. - podała firma analityczna Conference Board. Wprawdzie tańsza ropa
i pozostawienie bez zmian kosztów kredytu przez Fed dobrze wróżą rozwojowi gospodarczemu USA, ale z drugiej strony rynek nieruchomości się wychładza,
a konsumenci wykazują mniej optymizmu i mogą ograniczać swoje wydatki.