Od 19 września powinna działać nowa Komisja Nadzoru Finansowego. Czy w związku z tym domy maklerskie liczą na jakieś zmiany w sferze regulacji rynku i jego nadzoru?
Zacznijmy od tego, że dla podmiotów nadzorowanych, nie tylko dla domów maklerskich, przekształcenie Komisji Papierów Wartościowych i Giełd i Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych w KNF nie ma większego znaczenia. Ustawa o nadzorze nad rynkiem finansowym nie powoduje merytorycznej konsolidacji nadzorów. Wszystkie procedury dotyczące nadzoru i uprawnienia poszczególnych działów nowej Komisji będą natomiast takie, jakie wcześ-niej obowiązywały w KPWiG i KNUiFE.
My oczekujemy, że nadzór będzie stawał się coraz bardziej efektywny. Chodzi mi przede wszystkim o to, żeby Komisja zajmowała się sprawami zasadniczymi, mającymi bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo obrotu, oraz żeby jak najmniej ingerowała w operacyjną działalność podmiotów rynku.
Czyli?
Do czasu, kiedy Komisja będzie ingerowała w każdy szczegół działalności licencjonowanego w Polsce domu maklerskiego, będzie on stał na przegranej pozycji w stosunku do brokerów zagranicznych. Proszę zwrócić uwagę na to, że KPWiG dała zgodę na prowadzenie działalności maklerskiej polskiej firmie zależnej od estońskiego domu maklerskiego Suprema Securities. Jednak okazało się, że woli ona działać jako zdalny członek GPW. W takiej sytuacji nie obowiązują jej nasze regulacje. KBC Securities woli natomiast działać w Polsce jako oddział zagranicznej firmy inwestycyjnej. Ustawodawca powinien przeanalizować tę sytuację i wyciągnąć wnioski. Zgadzam się z tezą głoszoną przez prezesa GPW Ludwika Sobolewskiego, że w dobie globalizacji prawo danego kraju jest swoistym produktem i musimy dążyć do tego, by nasze regulacje mogły skutecznie konkurować z innymi.