Koncern TNK-BP, w którym brytyjski producent paliwowy ma połowę udziałów, może stracić pozwolenie na eksploatację Kowykty, syberyjskiego złoża gazu ziemnego, wartego około 18 miliardów dolarów. Rosyjskie władze oskarżają Rusia Petroleum, bezpośredniego realizatora projektu, kontrolowanego przez TNK-BP, o niszczenie środowiska.

Kreml już wcześniej groził spółce odwołaniem licencji na wydobycie gazu, jeśli Gazprom nie stanie się partnerem w przedsięwzięciu. Rosyjski potentat obawia się konkurencji ze strony TNK-BP, która zamierza sprzedawać surowiec z Kowykty do Chin i Korei Płd. W ubiegłym tygodniu pojawiły się pogłoski, jakoby Gazprom miał stać się partnerem Brytyjczyków poprzez wykup udziałów rosyjskich inwestorów w TNK-BP.

Naciski na koncern to kolejny atak rosyjskich władz na zachodnie spółki inwestujące w sektor surowców energetycznych. Podobne oskarżenia skierowano w ostatnim czasie do amerykańskiego potentata Exxon Mobile, francuskiego Totala i brytyjsko-holenderskiej spółki Royal Dutch Shell.

ASZ, Bloomberg