Andrzej Podsiadło niespodziewanie zrezygnował w piątek ze stanowiska prezesa PKO BP. Niespodziewanie - bo miał odejść dopiero z końcem października. Nieoficjalnie wiadomo, że nie chciał firmować kolejnych zmian w zarządzie największego polskiego banku.

Jednak rezygnacja Podsiadły właśnie te zmiany umożliwiła. W zarządzie znaleźli się Jarosław Myjak, dawniej prezes Commercial Union, a także Wojciech Kwiatkowski, który kilka lat temu był już członkiem zarządu PKO BP.

Kto zajął miejsce Podsiadły w fotelu prezesa? Piątkowe posiedzenie rady nadzorczej miało być poświęcone właśnie wyborowi jego następcy. Na razie rada zdecydowała się jedynie na mianowanie pełniącego obowiązki. Został nim Sławomir Skrzypek, wiceprezes odpowiedzialny za pion obsługi przedsiębiorstw. Wcześniej był on co prawda wymieniany jako jeden z "murowanych" kandydatów na stanowisko prezesa, ale sam zaprzeczał, że chciałby kierować PKO BP.