Reklama

MSP daje i odbiera absolutoria

Publikacja: 30.09.2006 07:58

W piątek ministerstwo wystąpiło do zarządu ubezpieczyciela o zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia. Jak czytamy w oś-wiadczeniu resortu, członkowie zarządu swoimi decyzjami doprowadzili do powstania złych praktyk w spółce.

Wątpliwości resortu skarbu budzi uchwała zarządu z 2004 r., zgodnie z którą Eureko dostawało szczegółowe dane, dotyczące sytuacji PZU. Takich danych nie otrzymywał żaden inny akcjonariusz. Zdaniem resortu, było to niezgodne z prawem.

- W ocenie ministerstwa skarbu taka praktyka jest wysoce naganna i wskazuje na próbę przejęcia faktycznego władztwa nad spółką - twierdzi resort. - Takie działanie jest sprzeniewierzeniem się członków zarządu wobec obowiązku najlepszego prowadzenia spraw spółki i dowodzi braku profesjonalizmu - informuje ministerstwo.

Gdy zarząd podejmował tę uchwałę, w jego składzie zasiadali Piotr Kowalczewski, Witold Walkowiak, Kazimierz Ortyński i Włodzimierz Soiński. Prezesem PZU był Cezary Stypułkowski. - Te zarzuty uważam jak najbardziej za absurdalne. A działania obecnego kierownictwa resortu skarbu wynikają prawdopodobnie z niekompetencji urzędników - komentuje całą sprawę Stypułkowski.

O nieudzieleniu absolutorium Stypułkowskiemu mówiło się już w lipcu, gdy odbyło się walne zgromadzenie PZU. Sam resort skarbu określał wówczas prezesa PZU jako "przeciętnego", a dobre wyniki PZU, w opinii resortu, osiągnięte zostały m.in. za pomocą rozwiązywania rezerw techniczno-ubezpieczeniowych. Takie działanie ministerstwo skarbu określiło wówczas jako sztuczkę księgową. Tymczasem podczas walnego PZU, 12 lipca br., Stypułkowski nie tylko otrzymał absolutorium, ale dostał również nagrodę roczną (ok. 45 tys. zł). Skwitowania dostali wtedy wszyscy członkowie zarządu - prócz Stypułkowskiego otrzymali je Piotr Kowalczewski, Mirosław Szturmowicz, Ryszard Bociong i Witold Walkowiak.

Reklama
Reklama

- Nie widzę żadnego powodu, by cofać skwitowania zarządowi PZU - mówi Michał Nastula, prezes Eureko Polska. - Ostatnio, podczas obrad rady nadzorczej ubezpieczyciela padł wniosek, by przekaz informacji Eureko zbadał niezależny audytor. Członkowie rady, rekomendowani przez MSP, robili wszystko, by do tego nie dopuścić. I kto tu obawia się pełnej otwartości? - pyta Michał Nastula.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama