Reklama

Powrót do przeszłości

Na razie jest zbyt wcześnie, by ocenić trwałość wzrostu oczekiwań inflacyjnych

Publikacja: 03.10.2006 09:35

Za sprawą suszy i wzrostu cen żywności trzeci i czwarty kwartał bieżącego roku może, pod pewnymi względami, przypominać okres poprzedzający akcesję Polski do Unii Europejskiej. Co prawda nie jesteśmy już świadkami ustawiania się kolejek po cukier, ale podobieństw można szukać gdzie indziej. Podobnie jak wówczas, również obecnie szok cenowy przyczynił się do wzrostu oczekiwań inflacyjnych. Co więcej, oczekiwania inflacyjne stały się bardzo ważnym czynnikiem, uważnie obserwowanym przez władze monetarne. Właśnie z tego względu warto kolejny raz przypomnieć, jak te oczekiwania są obliczane i jakie czynniki wpływają na ich kształtowanie.

Co miesiąc, wśród losowo wybranych osób, przeprowadzane jest badanie, a ankietowani odpowiadają, czy w ich ocenie ceny w przyszłości będą rosły szybciej, czy też wolniej. Na podstawie tych informacji Narodowy Bank Polski oblicza pewien wskaźnik, który następnie zostaje przemnożony przez ostatnią znaną wartość stopy inflacji. Ten iloczyn to osławione oczekiwania inflacyjne, na które Rada Polityki Pieniężnej zwraca baczną uwagę. Sposób ich konstrukcji oznacza, że oczekiwania mogą wzrosnąć zarówno wówczas, gdy coraz więcej ankietowanych przewiduje szybszy wzrost cen, jak i wówczas, gdy rośnie bieżąca inflacja, a odpowiedzi respondentów nie zmieniają się.

Nakazuje to spoglądać na dane o oczekiwaniach ze szczególną uwagą. Otóż jeżeli szok podażowy (na przykład na rynku żywności) nie wpływa na odpowiedzi ankietowanych gospodarstw domowych, wzrost oczekiwanej inflacji powinien okazać się krótkookresowy, gdyż razem z wygasaniem szoku obniży się bieżący wskaźnik CPI, a tym samym spadną oczekiwania inflacyjne.

We wrześniu oczekiwania wzrosły do 1,3 proc. z 0,8 proc. w sierpniu. Równocześnie wskaźnik inflacji bieżącej, wykorzystywanej przez NBP do obliczeń, zwiększył się o 0,3 punktu procentowego do 1,1 procent. Wskazuje to, że co prawda wyższe oczekiwania częściowo wynikały z szybszego wzrostu cen konsumpcyjnych, jednak odnotowano również pogorszenie w strukturze odpowiedzi na pytania ankiety. Tym samym podwyżki cen żywności przyczyniły się do wzrostu pesymizmu, z jakim gospodarstwa domowe oceniają przyszłe trendy inflacyjne. Nic więc dziwnego, że władze monetarne w swoim ostatnim komunikacie zwróciły uwagę na pogorszające się oczekiwania inflacyjne. Z drugiej strony warto pamiętać o tym, że również w okresie poprzedzającym akcesję do Unii szok cenowy doprowadził do wzrostu liczby osób spodziewających się przyspieszenia inflacji. Wówczas jednak wzrost ten okazał się bardzo krótkotrwały, a oczekiwania szybko zaczęły się obniżać.

Jednym ze sposobów, umożliwiających ocenę tego, jak zmieniają się odpowiedzi ankietowanych gospodarstw domowych, jest analiza odchyleń (wyrażonych w procentach) oczekiwań inflacyjnych od wskaźnika CPI. We wrześniu odchylenie to wyniosło 18 proc., a więc stanowiło zaledwie jedną trzecią wyniku z okresu przedakcesyjnego. Biorąc pod uwagę doświadczenia z 2004 roku można oczekiwać, że nawet jego dalszy wzrost wcale nie musi oznaczać zagrożeń dla stabilności cen. Dopiero gdyby odchylenie oczekiwanej od rzeczywistej inflacji zwiększało się dłużej niż przez kolejne cztery miesiące (a więc dłużej niż przed rozszerzeniem Unii) lub ustabilizowało się na wysokim poziomie, zdecydowana reakcja władz monetarnych byłaby jak najbardziej uzasadniona.

Reklama
Reklama

Na razie jest jednak zbyt wcześnie, by ocenić trwałość wzrostu oczekiwań inflacyjnych. Dlatego zbyt szybkie podwyżki stóp procentowych mogłyby oznaczać, że władze monetarne ryzykują, że za kilka miesięcy będą zmuszone do odwracania swoich wcześniejszych decyzji.

Starszy ekonomista, Citibank Handlowy

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama