Aż 150 nowych funduszy inwestycyjnych, których jednostki można kupić lub sprzedać na giełdzie (tzw. Exchange-Traded Funds, czyli ETF), szykuje się do debiutu na amerykańskim rynku.
Liczba ETF-ów rośnie w zawrotnym tempie. Największym nowym emitentem będzie ProFunds, który wystąpił o zgodę na debiut 66 funduszy. Teraz w USA obraca się jednostkami około 320 takich funduszy. W ub.r. było ich 201, a w 1996 roku zaledwie 19.
Pierwszy ETF, naśladujący indeks S&P 500, pojawił się na rynku w 1993 roku. Obecnie można kupić jednostki ETF-ów, inwestujących np. na emerging markets czy na rynku złota.
Niektóre nowe ETF-y, które zamierzają wejść wkrótce na rynek, naśladować będą strategię funduszy hedgingowych, korzystając z zaawansowanych instrumentów inwestycyjnych. Na przykład tworzony przez ProFund fundusz UltraShort ma zachowywać się odwrotnie do indeksu S&P 500, a nowe fundusze Barclays Global Investors będą odzwierciedlać m.in. sytuację na rynku metali.
ETF-y były w ostatnich latach najszybciej rozwijającym się segmentem rynku. Wciąż jednak 358 mld USD zainwestowane w tych instrumentach finansowych stanowi skromny ułamek całego sektora funduszy inwestycyjnych, gromadzącego około 9,6 biliona dolarów.