Lewicowy dziennik "Liberation", którego współzałożycielem w 1973 r. był filozof Jean-Paul Sartre, wywalczył przed sądem ochronę przed wierzycielami.

Paryski sąd gospodarczy przychylił się do prośby o półroczny okres ochronny, z którą wystąpił SCPL, holding należący do pracowników gazety. Skorzystali oni z prawa obowiązującego we Francji od 1 stycznia.

Do bieżącego roku 90 proc. spraw o upadłość kończyło się we Francji likwidacją firmy. Werdykt paryskiego sądu powinien pozwolić Edouardowi de Rothschildowi, największemu inwestorowi gazety, i jej pracownikom uzgodnić sposoby podniesienia nakładu i uratowania miejsc pracy. "Liberation" zapewnia, że będzie w stanie utrzymać gazetę, gdyż Francja przygotowuje się już do przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Rekordową sprzedaż ponad miliona egzemplarzy "Liberation" miała po pierwszej rundzie wyborów z 2002 r.

Dzienny nakład wynosił wtedy 164 tys., a obecnie spadł do 140 tys. W 2005 r. strata spółki wyniosła 6 mln euro. Gazeta "Les Echos" napisała, że w I półroczu br. strata "Liberation" wyniosła 6 mln euro, a do końca roku może zwiększyć się do 12 mln euro.

Bloomberg