Od 2002 roku w Polsce przybyło 160 km autostrad i 44 km (!) dróg ekspresowych. Te liczby, niestety, nie najlepiej o nas świadczą. Tym bardziej że budowa nowych odcinków dróg rozpoczęła się znacznie wcześniej, a ich plany powstały dawno temu. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad twierdzi, że obecnie przyjęty plan rozwoju polskiej sieci dróg (na razie do 2013 r.) zmieni ten obraz. GDDKiA chce, aby do tego czasu było w kraju 1,6 tys. km autostrad i ponad 1,7 tys. km dróg ekspresowych. Inwestycje związane z drogami mają w tym czasie pochłonąć ponad 100 mld zł. Jeśli wierzyć zapewnieniom urzędników, pieniądze są zagwarantowane.
Budowa dróg: słaba
rentowność, marne zyski
Firmy budowlane, które zajmują się inwestycjami drogowymi, cały czas narzekają przede wszystkim na rentowność kontraktów związanych z tymi przedsięwzięciami i skomplikowane procedury przetargowe. Obecnie do konkursu ofert na budowę odcinka drogi czy autostrady mogą stawać jedynie największe firmy z branży. Powód? Instytucje rozpisujące przetarg na budowę drogi życzą sobie nie tylko przygotowania planu realizacji inwestycji, kosztorysu czy - w dalszej kolejności - gwarancji na jej wykonanie, ale także odpowiedniego doświadczenia. To doświadczenie to m.in. odpowiedni park maszynowy czy liczba inwestycji zrealizowanych przez firmę ubiegającą się o zlecenie. Bardzo często warunki przetargu z góry wykluczają polskie firmy z dużym doświadczeniem. Dlaczego? Zamawiający wykonanie 10 km drogi domaga się od firmy składającej ofertę, by miała doświadczenie w budowie 60 km dróg. Po co? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że dla wielu polskich przedsiębiorstw są to bariery nie do przejścia.
Bardzo ważnym elementem, jaki wpływa na funkcjonowanie firm budujących drogi, jest niska rentowność kontraktów. - Powoli rosnący poziom inwestycji i niska rentowność kontraktów utrudniają firmom budowlanym odtworzenie potencjału, który musiały zredukować w ostatnich kilku latach dekoniunktury. A nie można lekceważyć faktu, że silne firmy budowlane to warunek pomyślnej realizacji zakrojonych na szeroką skalę programów budowy dróg - uważa Stefan Bekir Assanowicz, prezes spółki Budimex Dromex.