Wczoraj WIG wzrósł o 1,5 procent, do 46 138,35 pkt. To wystarczyło, by pobić poprzedni rekord indeksu z 31 lipca - 45 894,89 pkt. Na rekordowym poziomie znalazł się także indeks MIDWIG, obejmujący głównie spółki średniej wielkości.

W pierwszej godzinie notowań rynek ciągnęły w górę największe spółki - KGHM, PKN Orlen czy TP. Później ich notowania zaczęły wyraźnie słabnąć. Sytuację uratowały kursy banków. Bank BPH podrożał o 6 proc., Pekao o 3,5 proc., a PKO BP o 2,6 proc. Wzrostowi notowań towarzyszył ożywiony, nie- widziany od dawna handel. Obroty spółkami z WIG20 przekroczyły 1,2 mld zł. Po raz ostatni tak dużą wymianę akcji zanotowano prawie 3 tygodnie temu.

Rekord WIG oznacza, że polski rynek akcji zachowuje się obecnie lepiej niż inne rynki wschodzące, w tym te w naszym regionie Europy. Ani węgierski BUX, ani też np. turecki ISE100 nie zdołały jeszcze odrobić strat z wyprzedaży rozpoczętej w połowie maja. Rekord jest też na razie poza zasięgiem indeksu WIG20. Do majowego szczytu brakuje mu jeszcze 8,3 proc. Mimo że wczoraj obiektem zainteresowania inwestorów były przede wszystkim właśnie największe spółki z WIG20, to w dłuższej perspektywie rekord WIG jest bardziej zasługą mniejszych firm. Dużą rolę odegrała zwyżka notowań sektora budowlanego. Wczoraj to właśnie WIG-Budownictwo oraz WIG-Banki osiągnęły poziomy najwyższe w historii. Utrzymanie korzystnej tendencji będzie zależeć od koniunktury na rynkach wschodzących.

29,6 proc. - tyle wzrósł WIG od początku roku