Dwie warszawskie firmy deweloperskie wkrótce będą notowane na GPW. To zdecydowani liderzy w stolicy i w kraju, jeśli chodzi o liczbę sprzedawanych mieszkań. Pod względem liczby lokali oddanych do użytku w latach 2005-2006 (według raportu: Reas Konsulting) J. W. Construction Holding zajmuje na stołecznym rynku pierwsze miejsce, z udziałem szacowanym na nieco ponad 11 proc. Numerem dwa jest Dom Development, do którego należy ok. 9,5 proc. warszawskiego rynku. Firmy, na pozór podobne, dość znacząco się różnią. - Można powiedzieć, że ci dwaj deweloperzy działają na dwóch przeciwległych biegunach - twierdzi Marcin Jańczuk z firmy Polanowscy Nieruchomości.
Droższe coraz popularniejsze
Obaj deweloperzy konkurują w segmencie tzw. mieszkań popularnych, które z racji przystępniejszych cen sprzedają się obecnie najlepiej. Oferta Dom Development kierowana jest przede wszystkim do klientów o zarobkach wyższych niż przeciętne. - Dom Development buduje głównie obiekty o podwyższonym standardzie, zarówno jeśli chodzi o wykończenie, jak i oferowane lokalizacje - tłumaczy M. Jańczuk. Do sztandarowych inwestycji tego dewelopera należą m.in. Marina Mokotów (mieszkania i apartamenty o podwyższonym standardzie) czy Morskie Oko (luksusowe apartamenty na Starym Mokotowie, których cena za 1 mkw. przekracza 15 tys. zł).
M. Jańczuk podkreśla, że J.W. Construction, który zaczynał kilkanaście lat temu od budowy niedrogich mieszkań głównie dla "przyjezdnych" spoza Warszawy, też zaczyna mocniej wchodzić w segment droższych nieruchomości. Spółka stara się też w ten sposób podreperować nieco nadszarpniętą jakiś czas temu opinię. - Kilka lat temu pojawiały się na rynku zarzuty klientów, że budynki J.W. Construction nie spełniają oczekiwań pod względem jakości wykonania i wykończenia. Być może wina leżała jednak po stronie podwykonawców - wyjaśnia M. Jańczyk.
Dwie drogi na giełdę