Średnia płaca brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosła we wrześniu 2611,1 zł - podał Główny Urząd Statystyczny. Przeciętne wynagrodzenie było o 5,1 proc. wyższe niż przed rokiem. Wzrost był mniejszy niż spodziewali się ekonomiści ankietowani przez "Parkiet". Średnia ich prognoz mówiła o wzroście rzędu 5,8 proc. Niższa od oczekiwań była również dynamika zatrudnienia. Wzrost w skali roku wyniósł 3,5 proc., podczas gdy ekonomiści prognozowali, że będzie o 0,1 pkt proc. wyższy. We wrześniu sektor przedsiębiorstw (czyli firmy zatrudniające co najmniej 10 osób) dawał pracę 4,96 mln osób.
Słabsze od oczekiwań dane z rynku pracy przez inwestorów na rynku długu zostały przyjęte optymistycznie. Dlaczego? Bo zmniejszają ryzyko, że Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się szybko na podwyższenie stóp procentowych. - Z tego punktu widzenia dane są neutralne - potwierdza Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK. Według niego, przynajmniej w przemyśle nie należy się spodziewać pojawienia się presji inflacyjnej. Dynamika płac cały czas jest bowiem mniejsza od wzrostu wydajności pracy.
Ekonomista dodaje jednak, że "zagrożenie" podwyżką stóp zupełnie nie znikło. Zwraca uwagę opublikowany przez NBP w piątek raport o koniunkturze. - Ten dokument sugeruje, że presja na rynku pracy może się nasilić. Wskazuje np., że w firmach skokowo rosną problemy ze znalezieniem nowych pracowników - mówi P. Bielski.
Wczorajsze dane stanowią pozytywny sygnał dla dynamiki konsumpcji. Fundusz płac we wrześniu był realnie o 7,1 proc. wyższy niż przed rokiem.