Reklama

Reaktywowana koalicja otrzymuje zielone światło

Niewielkie zmiany w programie rządzenia i brak szczegółów na temat ewentualnych roszad personalnych - to przyczyny, dla których inwestorzy ze spokojem przyjęli powrót koalicji

Publikacja: 18.10.2006 11:23

Głosowania nad wnioskami Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej o samorozwiązanie Sejmu zakończyły trwającą dwa tygodnie dyskusję o przyszłości rządu. Dzięki porozumieniu z Samoobroną w poniedziałek późnym wieczorem PiS mógł liczyć na korzystny rezultat. I tak się stało. Przeciwko skróceniu kadencji zagłosowało za pierwszym razem 242 posłów, za drugim 243. Okazało się, że po stronie rządu opowiedział się Ruch Ludowo-Narodowy, składający się z dezerterów z Samoobrony i LPR. - Nasz klub zdecydował się wspierać działania Jarosława Kaczyńskiego w sprzątaniu kraju - oświadczył w trakcie debaty Krzysztof Szyga, wiceprzewodniczący Ruchu. Posłów nie przekonały argumenty Platformy, że powstała "koalicja marnej reputacji" i dlatego trzeba doprowadzić do wyborów. PO nie powiodła się także próba odrzucenia projektu budżetu na 2007 r. w pierwszym czytaniu. Teraz projekt trafi do prac komisji sejmowych.

Program bez niespodzianek

Ekonomiści zastanawiają się, co nowego zrobi reaktywowany sojusz trzech ugrupowań. Przez cały poniedziałek trwały bowiem negocjacje umowy koalicyjnej. Politycy zapewniali, że niespodzianek nie będzie. - Są tam zaktualizowane ustawy oraz nowe projekty ustaw, które będą procedowane w najbliższych miesiącach - powiedział jednak Roman Giertych, lider LPR. Z tekstu deklaracji nie wynika, by coś miało się zmienić. Z dokumentu wykreślono tylko fragmenty dotyczące już wykonanych zadań - likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych i powołania Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Pojawił się zaś zapis o stworzeniu nowych służb wywiadu i kontrwywiadu. Deklaracja zakłada trwanie koalicji przez trzy lata.

Strony porozumienia zgodziły się także, że poprą projekt przyszłorocznego budżetu. - Nie będzie zwiększenia wydatków, kotwica budżetowa pozostanie bez zmian. Będą pewne przesunięcia w ramach ustalonych limitów. Będziemy starali się wprowadzić nasze poprawki w toku prac komisji - oznajmił przewodniczący Samoobrony, a od poniedziałkowej nocy także wicepremier i minister rolnictwa Andrzej Lepper.

Czekamy na załączniki

Reklama
Reklama

Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Żadna z partii nie udostępniła załączników do deklaracji programowej, które zawierają listę ustaw do przyjęcia. Wiadomo jednak, że zarówno Samoobrona, jak i LPR chcą forsować nowe pomysły prowadzące do zwiększenia wydatków socjalnych.

Nie jest także jasne, jakie zmiany personalne w rządzie spowoduje reaktywacja koalicji. Na razie wiadomo, że stanowisko ministra pracy zachowa Anna Kalata (złożyła dymisję wraz z odejściem Andrzeja Leppera z rządu). Do Kancelarii Premiera trafią za to Krzysztof Filipek (Samoobrona) i Daniel Pawłowiec (LPR). Odpowiadać będą za kontakty między partiami w ramach koalicji rządowej.

Daleko

do stabilizacji

We wczorajszej debacie posłowie wielokrotnie podkreślali potrzebę ograniczenia kłótni politycznych. Chaos w polskim Sejmie opisały w ostatnim tygodniu dwa prestiżowe tytuły "International Herald Tribune" i "The Economist" - stawiając nas w jednym rzędzie z Węgrami i Czechami. Mimo zawarcia koalicji, analitycy nie mają wątpliwości, że do stabilizacji jeszcze daleko - zwłaszcza że zbliżają się wybory samorządowe.

PAP, Reuters

Reklama
Reklama

Komentarze

Juliet Sampson

ekonomistka HSBC

Polska będzie kojarzona

z niestabilnym regionem

Inwestorzy pozostaną ostrożni co do Polski

Reklama
Reklama

- tak jak i do innych krajów środkowoeuropejskich. Takie nastawienie pozostanie dopóty, dopóki

rząd nie zmieni swojej polityki fiskalnej. Z tym jest problem, bo po akcesji do Unii Europejskiej ograniczenie wydatków i wprowadzenie euro

spadło na dalszy plan. Dlatego też najważniejszą sprawą wydają się teraz prace nad budżetem. Spodziewamy się jednakże, że złoty wzmocni się - po tym jak osłabł w wyniku trendów na rynkach wschodzących - i na koniec roku jego kurs osiągnie 3,8 PLN/EUR.

Jacek Wiśniewski

główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska

Reklama
Reklama

Na razie spokojnie, kształt budżetu jest już ustalony

Powstanie koalicji oznacza na krótką metę uspokojenie sytuacji i poparcie budżetu. Sam kształt ustawy budżetowej wydaje się zamknięty, posłowie dokonać mogą tylko nieznacznych przesunięć w jego strukturze. Porozumienie PiS-Samoobrona-LPR nie daje

jednak perspektyw na dłuższą stabilizację. Inwestorzy wciąż będą brać pod uwagę, że wszystko może się zdarzyć. Dlatego też nie powinno być mocnej reakcji na odsłonę planu działań koalicji. Przekonaliśmy się już, że zapowiedzi nie są dotrzymywane. Rynek będzie reagować na projekty ustaw w Sejmie. Złoty ma silne fundamenty, nie ma więc powodu, by wykraczać poza zakres 3,80-4,00 PLN/EUR.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama