Na początku wczorajszych notowań ceny złota lekko spadły, co było reakcją na wzrosty z poprzednich kilku dni spowodowane ponownym drożeniem ropy naftowej. Później jednak złoto lekko zdrożało po spadku kursu dolara w stosunku do euro i jena.

Ceny złota zazwyczaj poruszają się w odwrotnym kierunku do notowań amerykańskiej waluty. Spadek kursu dolara zwiększa popyt na złoto traktowane jako inwestycja alternatywna wobec amerykańskich aktywów. Chętniej też wtedy kupują złoto inwestorzy dysponujący innymi walutami. W rezultacie zwiększonego popytu ceny złota rosną. W tym roku dolar stracił 4,9 proc. w stosunku do koszyka sześciu głównych walut, a złoto zdrożało w tym okresie o 15 proc. Wczoraj dolar taniał w wyniku prognoz, że spada tempo wzrostu amerykańskiej gospodarki.

Ceny złota uważanego za inwestycję bezpieczną na wypadek dużej inflacji zachowują się zwykle tak samo jak ceny ropy naftowej. W październiku w 11 dniach handlowych na 14 poruszały się w tym samym kierunku co ceny ropy. Wczoraj ropa nieco zdrożała w obawie, że OPEC zmniejszy produkcję. Przedstawiciele tej organizacji zapowiadali redukcję wydobycia, by powstrzymać trwający już ponad dwa miesiące spadek cen tego surowca. Od szczytów z połowy lata ropa staniała już o jedną czwartą.

W sumie więc przy słabnącym dolarze i drożejącej ropie cena kruszcu musiała pójść w górę. Na popołudniowym fixingu w Londynie cena złota wzrosła do 597,25 USD za uncję z 589,75 USD za uncję rano. Przed tygodniem za uncję płacono 573 USD.