Konkurs i przyznawane nagrody są zwieńczeniem trwającej blisko trzy lata wytężonej pracy. Bo tyle minęło od pierwszych zapowiedzi wprowadzenia obowiązku sporządzania przez spółki publiczne sprawozdań finansowych zgodnych z Międzynarodowymi Standardami Rachunkowości, zastępowanych Międzynarodowymi Standardami Sprawozdawczości Finansowej.
Od pierwszych analiz, przez okres przygotowań i wykazywania różnic pomiędzy "starymi" a "nowymi" raportami, firmy doszły do MSSF 1 ("Zastosowanie Międzynarodowych Standardów Rachunkowości po raz pierwszy"). I od początku 2005 roku wszystko siź zmieniło. Inne są teraz zasady wyceny aktywów i pomiaru wyniku finansowego, inna jest struktura sprawozdania finansowego, inaczej zbudowane jest sprawozdanie zarządu z działalności. Część pojęć zmieniła wręcz swoje znaczenie. To, co kiedyś nazywane było zyskiem netto, teraz jest zyskiem netto przypisanym udziałowcom podmiotu dominującego. W samych sprawozdaniach pojawiły się także nowe - bardzo przydatne inwestorom - elementy.
Szczególną uwagę warto zwrócić na informacje o wynikach osiąganych w poszczególnych segmentach działalności. Sądzę, że znaczenie i przydatność tej informacji będzie systematycznie rosnąć. Zwłaszcza że należy się spodziewać dalszego rozwoju i ekspansji notowanych na warszawskiej giełdzie firm.
W każdej ze spółek dane finansowe prezentowane są inaczej - ale wszystkie sprawozdania mają jeden cel. Ich zadaniem jest możliwie najpełniejsze przedstawienie wszystkich obszarów działalności firmy, a także związanego z tą działalnością ryzyka. Podobna jest konstrukcja raportu rocznego - powinien on możliwie najwierniej przekazać wszystkie kluczowe informacje związane z działalnością firmy. Tak aby inwestor po jego lekturze zrozumiał, jak działa dane przedsiębiorstwo czy grupa kapitałowa, jakie są ich plany i możliwości realizacji.
Sporządzenie pierwszych sprawozdań nie było zadaniem łatwym - nie ma żadnych gotowych wzorów ani odgórnych wytycznych. Służby księgowe poszczególnych spółek musiały więc te raporty przygotować w oparciu o swoją wiedzę, intuicję i doświadczenie oraz - oczywiście - biorąc pod uwagę oczekiwania akcjonariuszy.