Jak udało nam się ustalić, zysk PLL LOT z działalności operacyjnej może w tym roku wynieść około 45 mln zł. W biznesplanie, przygotowanym jeszcze przez poprzedni zarząd, była mowa o około 90 mln zł. W zeszłym roku było to ponad 42 mln zł. Nowy zarząd (wybrany wiosną tego roku), kierowany przez Krzysztofa Kapisa, prognozy obniżył. Powodów na razie nie komentuje. Spółka ma też inny kłopot - cały czas traci udziały w rynku. W I półroczu 2006 r. LOT przewiózł ponad 2,2 mln pasażerów, co dało mu niecałe 35 proc. udziałów w rynku. W analogicznym okresie ubiegłego roku było to odpowiednio niecałe 2,2 mln osób i prawie 47 proc. Podczas gdy cały rynek lotniczy w Polsce urósł o ponad 36 proc., udziały LOT-u spadły o 12 pkt proc.
Poprawa sytuacji spółki ma być jednym z podstawowych punktów strategii przedsiębiorstwa, nad którą pracuje obecnie zarząd. Na środowym posiedzeniu rada nadzorcza LOT-u zaakceptowała założenia do planu rozwoju na lata 2007-2010. Zgodnie z nimi, ma być więcej samolotów, pojawią się nowe połączenia. W planach jest też redukcja kosztów. Konkrety? Trzeba jeszcze na nie poczekać. - Strategia musi powstać w najbliższych tygodniach. Spodziewamy się, że pierwsze konkretne propozycje rada dostanie już na początku listopada - mówi nam pragnący zachować anonimowość przedstawiciel rady nadzorczej. Kolejne posiedzenie rady ma się odbyć 10 listopada. Jej członkowie, jak mówi nasz rozmówca, chcieliby już wtedy omawiać plany rozwoju spółki uwzględniające dokładne wyliczenia i terminy realizacji poszczególnych przedsięwzięć. Leszek Chorzewski, rzecznik przedsiębiorstwa, zapewnia, że zarząd przygotowuje strategię. Czy powstanie ona w oczekiwanych przez radę terminach, nie wiadomo. Na strategię czekają także resort skarbu i sejmowa komisja skarbu. Obie instytucje chcą zapoznać się z kondycją i planami LOT -u.