Reklama

Zatrudnienie będzie rosnąć wolniej

Rynek pracy pobił kolejny rekord. Bezrobocie w październiku ukształtowało się na poziomie 14,9 proc. O dalszą poprawę może być trudno

Publikacja: 08.11.2006 07:44

Sytuacja na rynku pracy jest najlepsza od sześciu lat. Stopa bezrobocia spadła w październiku o 0,3 punktu procentowego i wynosi obecnie 14,9 proc. - wynika ze wstępnych danych przedstawionych przez resort pracy. Zdaniem ekonomistów, dalszej poprawy w tym roku nie będzie. Co więcej, możliwe że w 2007 roku spadek bezrobocia nie będzie już tak szybki jak tegoroczny.

Od początku tego roku liczba bezrobotnych spadła o ponad 470 tys. osób. W porównaniu z grudniem 2005 r. mamy teraz odsetek zarejestrowanych osób bez pracy o 2,7 punktu procentowego niższy. W samym tylko październiku firmy zgłosiły ponad 100 tysięcy nowych ofert pracy. Ministerstwo pracy jako przejaw ożywienia podaje także spadek liczby nowo rejestrujących się bezrobotnych i częste wypisywanie się z ewidencji.

Sezon na lenistwo?

- W listopadzie i grudniu będziemy obserwować stopniowy wzrost odsetka osób bez pracy. 2007 rok powinniśmy powitać z bezrobociem kształtującym się na poziomie 15,5 proc. - wyjaśnia Zdzisław Sadowski, będący doradcą ministra pracy. Również zdaniem Janusza Jankowiaka, głównego ekonomisty Polskiej Rady Biznesu, bardzo prawdopodobna jest korekta stopy bezrobocia o około pół punktu procentowego w górę. Tendencja wzrostowa, zgodnie z sezonowymi wahaniami, utrzyma się jeszcze w pierwszym kwartale 2007 roku.

Nie tak szybko

Reklama
Reklama

Zdaniem ekspertów, o ile tylko wzrost polskiego PKB będzie utrzymywał się powyżej 5 proc. w skali roku, bezrobocie w kraju powinno spadać. Ponieważ jednak drugie półrocze 2007 r. może przynieść stopniowe spowalnianie koniunktury, to i sytuacja na rynku pracy nie będzie poprawiać się tak dynamicznie jak teraz. - Dodatkowo, nie widać żadnych zmian strukturalnych, które podtrzymałyby obecne tempo spadku odsetka osób bez pracy. Dlatego trudno nam będzie zbliżyć się do tzw. naturalnej stopy bezrobocia, która przez NBP została oszacowana na około 14,6 proc. - uważa Janusz Jankowiak. - Przekroczenie tego progu oznaczałoby powstanie nacisku na wzrost cen. Paradoksalnie, przez to, że bezrobocie nie będzie spadało tak szybko jak dotychczas, większa inflacja nam nie zagrozi - dodaje.

Czy Polska mogłaby wrócić do stopy bezrobocia na poziomie 10 proc., tak jak było to np. w 1998 roku? Zdaniem eksperta z resortu pracy byłoby to bardzo trudne, a do 2010 roku prawie niemożliwe. Należy również pamiętać, że zmienił się sposób obliczania stopy bezrobocia. Dane sprzed 2000 roku są zaniżone w stosunku do obecnych wyników.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama