Sytuacja na rynku pracy jest najlepsza od sześciu lat. Stopa bezrobocia spadła w październiku o 0,3 punktu procentowego i wynosi obecnie 14,9 proc. - wynika ze wstępnych danych przedstawionych przez resort pracy. Zdaniem ekonomistów, dalszej poprawy w tym roku nie będzie. Co więcej, możliwe że w 2007 roku spadek bezrobocia nie będzie już tak szybki jak tegoroczny.
Od początku tego roku liczba bezrobotnych spadła o ponad 470 tys. osób. W porównaniu z grudniem 2005 r. mamy teraz odsetek zarejestrowanych osób bez pracy o 2,7 punktu procentowego niższy. W samym tylko październiku firmy zgłosiły ponad 100 tysięcy nowych ofert pracy. Ministerstwo pracy jako przejaw ożywienia podaje także spadek liczby nowo rejestrujących się bezrobotnych i częste wypisywanie się z ewidencji.
Sezon na lenistwo?
- W listopadzie i grudniu będziemy obserwować stopniowy wzrost odsetka osób bez pracy. 2007 rok powinniśmy powitać z bezrobociem kształtującym się na poziomie 15,5 proc. - wyjaśnia Zdzisław Sadowski, będący doradcą ministra pracy. Również zdaniem Janusza Jankowiaka, głównego ekonomisty Polskiej Rady Biznesu, bardzo prawdopodobna jest korekta stopy bezrobocia o około pół punktu procentowego w górę. Tendencja wzrostowa, zgodnie z sezonowymi wahaniami, utrzyma się jeszcze w pierwszym kwartale 2007 roku.
Nie tak szybko